<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Koń naturalny, naturalny jeździec &#187; Naturalny jeździec</title>
	<atom:link href="http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/category/naturalny-jezdziec/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://konie.rancho-stokrotka.com</link>
	<description>Naturalne jeździectwo: warsztaty, informacje, artykuły</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Jun 2011 21:00:30 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Termowizyjne dopasowywanie siodeł</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/06/24/termowizyjne-dopasowywanie-siodel/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/06/24/termowizyjne-dopasowywanie-siodel/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Jun 2010 08:48:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Naturalny jeździec]]></category>
		<category><![CDATA[Rząd]]></category>
		<category><![CDATA[dopasowanie]]></category>
		<category><![CDATA[siodła]]></category>
		<category><![CDATA[siodło]]></category>
		<category><![CDATA[terlica]]></category>
		<category><![CDATA[termowizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=268</guid>
		<description><![CDATA[W kilka majowych i czerwcowych dni wraz z Marysią Soroko (http://www.eqma.pl) przyglądaliśmy się możliwości zastosowania termowizjii do oceny dopasowania siodła.
Termowizja umożliwia rejestrację promieniowania cieplnego emitowanego przez obiekty, bez konieczności oświetlania ich zewnętrznym źródłem światła i na dokładny pomiar temperatury tych obiektów. Tworzenie obrazu polega na rejestracji przez kamerę promieniowania emitowanego przez obserwowany obiekt, a następnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W kilka majowych i czerwcowych dni wraz z Marysią Soroko (http://www.eqma.pl) przyglądaliśmy się możliwości zastosowania termowizjii do oceny dopasowania siodła.</p>
<p style="text-align: justify;">Termowizja umożliwia rejestrację promieniowania cieplnego emitowanego przez obiekty, bez konieczności oświetlania ich zewnętrznym źródłem światła i na dokładny pomiar temperatury tych obiektów. Tworzenie obrazu polega na rejestracji przez kamerę promieniowania emitowanego przez obserwowany obiekt, a następnie przetworzeniu na kolorową mapę temperatur. System termowizyjny jest więc rodzajem niezwykłego termometru, który pozwala mierzyć temperaturę na odległość w wielu miejscach jednocześnie.<br />
Teoretycznie więc wykonując zdjęcie termowizyjne grzbietu konia po jeździe powinniśmy być w stanie zauważyć różnice temperatur spowodowane nierównomiernym uciskiem siodła, zdiagnozować punkty nadmiernego ucisku itp.<br />
Przyjęliśmy następującą procedurę testową: ten sam koń, siodło bez podkładu, 20 min jazdy po ujeżdżalni (stęp/kłus), zdjęcie wykonywane ok. 1.5-2s po zdjęciu siodła w pomieszczeniu zamkniętym (stajnia) aby wyeliminować schładzanie związane z ruchem powietrza. Po każdym teście 40min przerwy.<br />

<a href='http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/06/24/termowizyjne-dopasowywanie-siodel/laciaty_oklep/' title='Łaciaty_oklep'><img width="150" height="150" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/06/ŁŁaciaty_oklep-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Na oklep" title="Łaciaty_oklep" /></a>
<a href='http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/06/24/termowizyjne-dopasowywanie-siodel/arizona/' title='arizona'><img width="150" height="150" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/06/arizona-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Barefoot Arizona (bezterlicowe)" title="arizona" /></a>
<a href='http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/06/24/termowizyjne-dopasowywanie-siodel/mcclellan/' title='mcclellan'><img width="150" height="150" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/06/mcclellan-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="McClellan" title="mcclellan" /></a>
<a href='http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/06/24/termowizyjne-dopasowywanie-siodel/natowa/' title='natowa'><img width="150" height="150" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/06/natowa-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Natowa nr 9" title="natowa" /></a>
<a href='http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/06/24/termowizyjne-dopasowywanie-siodel/wildhorn/' title='wildhorn'><img width="150" height="150" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/06/wildhorn-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Wildhorn" title="wildhorn" /></a>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/06/24/termowizyjne-dopasowywanie-siodel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zacznij od&#8230;piłki!</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/12/zacznij-od-pilki/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/12/zacznij-od-pilki/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 20:48:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dosiad]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[piłka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=149</guid>
		<description><![CDATA[Piłka gimnastyczna jest jedną z najlepszych alternatyw gdy chcemy poprawić sobie dosiad. Posiada same zalety: jest stosunkowo tania, nie wymaga karmienia i sprzątania w boksie, nigdy nie bryka (ale można się z niej zsunąć!). Piłka nie przytrzyma nas &#8220;na swoim grzbiecie&#8221; gdy będziemy tracić równowagę, dlatego jest świetnym nauczycielem. Bardzo szybko daje nam informacje zwrotne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/DSC01111.jpg"><img class="size-medium wp-image-126 alignright" title="Ćwiczenia na piłce" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/DSC01111-225x300.jpg" alt="Ćwiczenia na piłce" width="225" height="300" /></a>Piłka gimnastyczna jest jedną z najlepszych alternatyw gdy chcemy poprawić sobie dosiad. Posiada same zalety: jest stosunkowo tania, nie wymaga karmienia i sprzątania w boksie, nigdy nie bryka (ale można się z niej zsunąć!). Piłka nie przytrzyma nas &#8220;na swoim grzbiecie&#8221; gdy będziemy tracić równowagę, dlatego jest świetnym nauczycielem. Bardzo szybko daje nam informacje zwrotne gdy zrobimy coś źle. Siedząc na piłce możemy skupić się wyłącznie na sobie, nie musimy się obawiać, że się czegoś przestraszy i nas poniesie. Siadajmy więc na piłkę i szlifujmy dosiad!</p>
<p style="text-align: justify;">Piłkę powinniśmy dobrać odpowiednio do swojego wzrostu. W sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym można dostać piłki o różnych średnicach. Najbardziej uniwersalnym rozmiarem piłki jest średnica 65 cm. Jeśli masz mniej niż 150 cm wzrostu najlepsza będzie piłka o średnicy 55 cm, jeśli więcej niż 175 cm &#8211; 75cm. Możemy oczywiście ćwiczyć na &#8220;za dużej piłce&#8221;, ale wtedy koniecznie ktoś musi nas asekurować! W przypadku piłki &#8220;za małej&#8221; będzie nam niewygodnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Na początek wejdźmy na piłkę i usiądźmy na niej okrakiem jak na koniu. Jeżeli udało nam się to, to spróbujmy usiedzieć jak najdłużej nie podpierając się nogami o ziemię. Musimy zwrócić uwagę na to aby siedzieć prosto, ale nie sztywno. Nasze biodra i kręgosłup powinny mieć możliwość swobodnego poruszania się i balansowania.<br />
Jeżeli potrafimy utrzymać się na piłce ok. minuty to spróbujmy poruszać  się na niej. Najpierw popracujmy biodrami (jak na koniu), potem pokręćmy głową, a na koniec poruszajmy nogami&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">To wszystko nie jest takie łatwe jakby nam się wydawało. Koń grzecznie zniesie drobne zakłócenia jego równowagi &#8211; piłka nie. Chyba każdemu z nas zależy, aby być jak najmniejszym dyskomfortem dla swojego wierzchowca, dlatego siadajmy na piłki i ćwiczmy równowagę! Tego nigdy nie jest za dużo. Możemy krzesło przed komputerem zamienić również na&#8230; piłkę! Na pewno wyjdzie nam to na zdrowie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/12/zacznij-od-pilki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ogłowie bezwędzidłowe dr Cook&#8217;a</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/oglowie-dr-cooka/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/oglowie-dr-cooka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 14:26:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rząd]]></category>
		<category><![CDATA[bitless bridle]]></category>
		<category><![CDATA[cook]]></category>
		<category><![CDATA[kiełzno]]></category>
		<category><![CDATA[ogłowie bezwędzidłowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=115</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy raz ogłowie pod samoobjaśniającą się nazwą &#8211; Bitless bridle (ogłowie bezwędzidłowe) &#8211; zobaczyłem dawno temu w dalekim kraju. Zaciekawiło mnie niezmiernie, bo nie było podobne do niczego co wcześniej widziałem. Zgłębiłem zasadę działania, ale chęci kupna na przeszkodzie stanęła zaporowa cena&#8230;
Minęło kilka lat. Z chwilą gdy kupiłem pierwszą klacz idea odżyła, tym bardziej, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-117" title="dr Cook" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/cook1.jpg" alt="dr Cook" width="200" height="281" />Pierwszy raz ogłowie pod samoobjaśniającą się nazwą &#8211; Bitless bridle (ogłowie bezwędzidłowe) &#8211; zobaczyłem dawno temu w dalekim kraju. Zaciekawiło mnie niezmiernie, bo nie było podobne do niczego co wcześniej widziałem. Zgłębiłem zasadę działania, ale chęci kupna na przeszkodzie stanęła zaporowa cena&#8230;<br />
Minęło kilka lat. Z chwilą gdy kupiłem pierwszą klacz idea odżyła, tym bardziej, że Kobra musiała mieć w życiu niemiłe doświadczenia z tym kawałkiem metalu. Koń był kochany do momentu umieszczenia wędzidła w pysku &#8211; potem było już tylko gorzej: dreszcze, poty, kłapanie pyskiem, rzucanie głową itp. &#8211; nerwy ją zjadały, nie można było nic zrobić. Ale sprowadzać takie ogłowie z dalekiego kraju za niebotyczną cenę? Przecież to nie jest takie skomplikowane&#8230;<br />
Pierwsze zrobiłem z niepotrzebnego nikomu nachrapnika, drugie uszyłem z parcianej lonży. I tak się zaczęło&#8230; Potem doszła wiedza nt. szkodliwości stosowania kiełzn i problemów jakie powodują. Wszystkie konie, na których próbowałem to ogłowie, przyzwyczaiły się do niego bardzo szybko &#8211; po kilku-kilkunastu minutach jazdy. Nie muszę chyba dodawać, że problemy Kobry zniknęły od razu.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Jak to działa?</h2>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/bitless_.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-116" title="dr Cook" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/bitless_.jpg" alt="dr Cook" width="300" height="172" /></a>Lekkie pociągnięcie za wodzę (żółta strzałka) powoduje wywarcie nacisku na dość dużą powierzchnię przeciwnej strony głowy. Koń znacznie chętniej odpowiada na tak rozłożony nacisk (pchanie &#8211; ustępuje od niego), niż na skoncentrowany na kąciku warg nacisk wędzidła (ciągnięcie). Pociągnięcie za obie wodze (lub na zmianę &#8211; lewa/prawa) wywiera nacisk na &#8220;całą&#8221; głowę łącznie z potylicą &#8211; koń opuszcza głowę i się &#8220;poddaje&#8221;. W przypadkach awaryjnych próba zatrzymania przez &#8220;piłowanie&#8221; (naprzemienne działanie prawą i lewą wodzą) nie robi koniowi żadnej krzywdy (w odróżnieniu od wędzidła).</p>
<h2 style="text-align: justify;">Zalety</h2>
<p style="text-align: justify;">Widoczne na pierwszy rzut oka &#8211; koń jest znacznie spokojniejszy, zrelaksowany, znacznie chętniej odpowiada na pomoce, a przede wszystkim bez strachu, że zostanie zaszarpany można posadzić na niego zupełnego nowicjusza. W rzeczywistości szkółkowo-wakacyjnej ma to OGROMNE znaczenie jeśli chcemy, żeby chciał i potrafił zrobić coś więcej niż człapać &#8220;za ogonem &#8221; w zastępie.</p>
<p>Uczyniliśmy to regułą &#8211; nikt nie dostanie u nas do ręki wodzy na których drugim końcu jest wędzidło. &#8220;To tak jak dać małpie brzytwę&#8221; &#8211; może to porównanie nie jest grzeczne i eleganckie, ale czasem przerażająco prawdziwe. Korzyści z takiej sytuacji wyciąga nie tylko koń &#8211; ponieważ nie boimy się sadzać początkujących na dobrze wyszkolonym koniu, to koń uczy jeźdźca, który dzięki temu znacznie szybciej osiąga postępy.</p>
<p>Ludzie reagują różnie &#8211; niektórzy (takich jest coraz więcej) reagują entuzjastycznie, innym (większość początkujących) jest wszystko jedno bo widocznie tak ma być. Spotykam się też ze stwierdzeniem &#8211; &#8220;ten koń mnie nie słucha, bo nie ma wędzidła. Jakby miał to by było OK&#8221;. Jeśli koń Cię nie słucha, to dlatego, że nie umiesz poprosić &#8211; nie ważne co ma a czego nie ma w pysku. Jeśli jeździectwo zamieni się w pewnej chwili w próbę sił to koń ZAWSZE wygra, choćby nie wiem co na niego założyć.</p>
<p>Oczywiście nic nie jest idealne, jak powiedział lis w &#8220;Małym Księciu&#8221;. Minusem są w tym przypadku stworzone przez człowieka przepisy, które nie pozwalają na start w takim ogłowiu w praktycznie żadnych zawodach, bo uznane jest za &#8220;nieregulaminowe&#8221;. Pewnym wybiegiem może być założenie na nie ogłowia z wędzidłem &#8220;tak, żeby było&#8221;. Pozostaje mieć nadzieję, że pewnego dnia to się zmieni, i na pewno będzie to z korzyścią dla koni.</p>
<p>Wszystkich zainteresowanych szczegółami, którym nieobca jest mowa Shakespeare&#8217;a, zapraszam na <a href="http://www.bitlessbridle.com" target="_blank">http://www.bitlessbridle.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/oglowie-dr-cooka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wędzidło (snaffle bit)</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/wedzidlo-snaffle-bit/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/wedzidlo-snaffle-bit/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 10:33:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rząd]]></category>
		<category><![CDATA[kiełzno]]></category>
		<category><![CDATA[oliwka]]></category>
		<category><![CDATA[snaffle]]></category>
		<category><![CDATA[wędzidło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=100</guid>
		<description><![CDATA[Snaffle jest bardzo prostym kiełznem, które przekazuje nacisk bezpośrednio z naszych rąk trzymających wodze przez kółka i ściegierz na koński pysk. Kluczowym słowem jest tu BEZPOŚREDNIO. O klasyfikacji jako snaffle decyduje brak jakiejkolwiek dźwigni. Każdy &#8220;niuton&#8221; pociągnięcia za wodze przekłada się na dokładnie taką samą siłę nacisku w końskim pysku. Choć wiele kiełzn z łamanym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/snaffle.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-109" title="snaffle" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/snaffle.jpg" alt="snaffle" width="221" height="181" /></a>Snaffle jest bardzo prostym kiełznem, które przekazuje nacisk bezpośrednio z naszych rąk trzymających wodze przez kółka i ściegierz na koński pysk. Kluczowym słowem jest tu BEZPOŚREDNIO. O klasyfikacji jako snaffle decyduje brak jakiejkolwiek dźwigni. Każdy &#8220;niuton&#8221; pociągnięcia za wodze przekłada się na dokładnie taką samą siłę nacisku w końskim pysku. Choć wiele kiełzn z łamanym ściegierzem ma w swojej nazwie &#8220;snaffle&#8221;, np. Tom Thumb Snaffle, Argentine Snaffle itp. to są one bardzo mylące &#8211; jeśli kiełzno ma jakiekolwiek czanki, na pewno nie jest to snaffle.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Budowa</h2>
<p style="text-align: justify;">Snaffle (czyli po naszemu &#8211; wędzidło) składa się ze ściegierza (mouthpiece) czyli części leżącej w pysku konia i kółek wędzidłowych (snaffle rings), do których przyczepia się ogłowie i wodze. O poszczególnych elementach i ich rodzajach &#8211; dalej.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Działanie</h2>
<p style="text-align: justify;">Kiedy odciągniemy wodzę w bok (powiedzmy lewą), wędzidło przesunie się nieco w pysku i przeciwległe kółko wędzidłowe (prawe) wywrze nacisk na pysk konia, co spowoduje boczne wygięcie w lewo. Jeśli zadziałamy w tył, dodatkowo wywrzemy nacisk na tą samą (lewą) stronę języka, lewą dolną wargę, lewy kąt warg i lewą krawędź żuchwy, co oprócz bocznego wygięcia w lewo da nam wygięcie w pionie i przeniesienie ciężaru do tyłu.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Typy ściegierza</h2>
<p style="text-align: justify;">To, co najczęściej przychodzi nam na myśl gdy słyszymy &#8220;snaffle&#8221; to wędzidło o ściegierzu łamanym (single jointed snaffle). Ściegierz stanowią dwie niezależnie ruchome części połączone na środku, co pozwala jeźdźcowi poruszać każdą z nich niezależnie. To najprostsze wędzidło, używane do zajeżdżania (i często przez całe życie) większości koni. Często uważane jest za najłagodniejsze kiełzno &#8211; jest takim, jeśli jest użyte PRAWIDŁOWO. Użyte nieprawidłowo (silny kontakt obiema wodzami równocześnie) działa ostrzej niż niektóre munsztuki! Dlaczego tak się dzieje?<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-106" title="Dziadek do orzechów" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/nutcrack.jpg" alt="Dziadek do orzechów" width="250" height="187" />Kiedy pociągniemy za obie wodze równocześnie z jednakową siłą, wędzidło składa się w pysku, działając jak dziadek do orzechów na krawędzie żuchwy. To nie wszystko &#8211; szczyt powstającego &#8220;V&#8221; jakim jest połączenie obu części ściegierza uderza konia w podniebienie. O ile wrażliwe krawędzie żuchwy &#8220;mogą liczyć&#8221; na ochronę w postaci języka, podniebienie takiej ochrony jest pozbawione. Zauważmy, że im bardziej głowa konia ustawiona w pionie, tym bardziej wędzidło wbija się w podniebienie. Koń, który zadziera głowę do góry, szuka ucieczki od tego bólu. Zamiast szukać pomocy w wynalazkach typu wytok zastanówmy się co robimy z rękami! Dla uzmysłowienia sobie tego proponuję wykonanie następującego eksperymentu: włóżmy wędzidło między 2 ręce tak, jakby to był koński pysk i poprośmy kogoś, aby pociągnął z jednakową siłą za oba kółka.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignright size-full wp-image-107" title="sciegierze" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/sciegierze1.jpg" alt="sciegierze" width="250" height="303" />Ściegierz podwójnie łamany (double jointed)</strong> (różne typy, najbardziej znany zwany jest też wędzidłem francuskim): 3 elementowy, w środku znajduje się łącznik różnego kształtu; zdecydowanie łagodniejszy, gdyż układa się w &#8220;U&#8221; a nie w &#8220;V&#8221; i tym samym jest łagodniejszy dla podniebienia. Dodatkowo dzięki zasosowaniu łącznika elementy ściegierza są od siebie bardziej niezależne (większa ruchomość; nie &#8220;blokują się&#8221; o siebie). Raczej rzadko stosowany w wędzidłach westernowych.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ściegierz prosty (straight bar) </strong>(niełamany): stosowany czasem dla koni bardzo wrażliwych na efekt &#8220;dziadka do orzechów&#8221;. Wadą jest brak niezależności działania obu stron i słabe dopasowanie do pyska (nacisk na język i/lub górne dziąsła) &#8211; częściowo eliminowalne przez wykonanie go z gumy lub innego elastycznego tworzywa.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Billy Allen:</strong> ściegierz typowo westernowy, również łagodniejszy niż łamany. Połączenie zasłonięte jest walcowatą rolką, która ogranicza nieco ruchomość obu jego części i zapobiega &#8220;złamaniu&#8221; wędzidła i uderzeniu połączenia o podniebienie. Oprócz snaffle popularny również w pelhamach i munsztukach.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ściegierz skręcany (twisted)</strong>: różnej grubości, od kilku skrętów w miarę grubego pręta po zrobiony ze skręconego drutu. Tak zwane ściegierze korekcyjne, stosowane do &#8220;uwrażliwienia&#8221; koni, które przestały reagować na zwykły ściegierz. Proponuję położyć sobie na wewnętrznej stronie nadgarstka i pociągnąć za oba kółka.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ściegierz nożycowy</strong>: dwa pozornie normalne ściegierze niesymetrycznie łamane. Przy pociągnięciu za wodze łamią się w &#8220;W&#8221; wywierając bardzo silny nacisk na krawędzie żuchwy i język, przed którym koń nie ma ucieczki. A jak jeszcze dodamy do tego wersje skręcaną ściegierzy&#8230; Łańcuch od piły spalinowej jest tańszy.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Grubość sciegierza</h2>
<p style="text-align: justify;">Generalnie przyjęło się uważać, że im grubszy tym łagodniejsze wędzidło, gdyż rozkłada nacisk na większej powierzchni. Wędzidła używane w stylu western są uważane za ostre ze względu na raczej cienkie ściegierze. Jest to niewątpliwie prawda &#8211; tylko czy cała?<br />
Zastanówmy się przez chwilę, ile jest wolnego miejsca w końskim pysku? Brutalna rzeczywistość jest taka, że jest tam zero miejsca; podobnie jak w naszych ustach język wypełnia przednią część niemal całkowicie przylegając do podniebienia. Badania przeprowadzone na Wydziale Weterynaryjnym Uniwersytetu w Hanowerze w kooperacji z firmą Sprenger wykazały, że objętość jamy gębowej jest znacznie mniejsza niż przypuszczano, a podniebienie jest węższe i znacznie bardziej płaskie, co pozostawia stosunkowo mało miejsca na kiełzno. Grubszy ściegierz zajmuje więcej miejsca, wywierając większy bierny nacisk na język i podniebienie i rozchylając bardziej wargi, co może być znacznie mniej wygodne dla konia. Okazuje się, że wiele koni znacznie lepiej toleruje kiełzna o ściegierzu cieńszym.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Długość ściegierza</h2>
<p style="text-align: justify;">Zazwyczaj podawana w centymetrach odległość między kółkami. Ważne jest odpowiednie jej dobranie do konia. Przyjęło się uważać, że powinniśmy być w stanie włożyć palec pomiędzy kątem warg a kółkiem wędzidłowym. Zbyt długi ściegierz istotnie zwiększa efekt dziadka do orzechów i powoduje &#8220;latanie&#8221; wędzidła w pysku, zbyt krótki spowoduje stały ucisk kółek.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Materiał</h2>
<p style="text-align: justify;">Ściegierz najczęściej (choć nie zawsze!) wykonany jest z metalu. Każdy z wykorzystywanych metali lub ich stopów ma nieco inne właściwości, warto więc przyjżeć się kilku najpopularniejszym:<br />
<em>&#8220;słodki metal&#8221; (sweet iron) </em>- charakterystycznie czarna stal walcowana na zimno, prawie wyłącznie spotykana w ściegierzach westernowych. Wada &#8211; łatwość, z jaką rdzewieje &#8211; jest równocześnie zaletą: konie lubią smak rdzy i pobudza ona ślinienie.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>stal nierdzewna (a konkretnie stop żelaza, chromu i niklu)</em> &#8211; metal neutralny, łatwy w czyszczeniu i nie rdzewiejący <img src='http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> , twardszy niż sweet iron, nie pobudza ani nie hamuje ślinienia.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>miedź</em> &#8211; sama w sobie rzadko używana gdyż jest zbyt miękka; często wykonywane są z niej np. paski wtapiane w ściegierz z innego materiału (najczęściej sweet iron) lub łączniki w wędzidłach podwójnie łamanych. Używana ze względu na smak i pobudzanie ślinienia.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>aurigan</em> &#8211; stop miedzi, cynku i krzemu. Przy wszystkich zaletach miedzi odporny mechanicznie.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Kółka</h2>
<p style="text-align: justify;">Kółka wywierają nacisk na boki głowy konia i stabilizują wędzidło w pysku. Bardzo duże kółka (o średnicy powyżej 10cm) mogą uciskać miejca, gdzie bezpośrednio pod skórą znajduje się kość; zbyt małe(poniżej 5cm) nie zapewniają wystarczającego kontaktu i mogą wślizgnąć się łatwo do końskiego pyska. Optymalne wydają się być kółka o średnicy ok. 3 cali (7,5cm). Kółka do ściegierza mocowane mogą być na kilka różnych sposobów:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/kolka.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-105" title="kolka" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/kolka-189x300.jpg" alt="kolka" width="189" height="300" /></a>O-ring (lub loose ring)</strong> to kółka przechodzące przez otwór na końcu ściegierza. Zapewniają dużą ruchomość ale mogą przyszczypywać wargi w miejscu, w którym przechodzą przez ściegierz.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>D-ring </strong>- kółka łączą się ze ściegierzem przechodząc przez połączoną z nim tulejkę. Ściegierz nie jest tak mobilny, jak przy O-ring, co bardziej odpowiada niektórym koniom. Dodatkowo praktycznie brak możliwości przyszczypania warg.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Full cheek</strong> (wędzidło z wąsami) &#8211; ma długie &#8220;wąsy&#8221; do góry i w dół od ściegierza, które zwiększają nacisk na policzki i zapobiegają przeciągnięciu wędzidła przez pysk.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Dopasowanie</h2>
<p style="text-align: justify;">Prawidłowo dopasowane wędzidło powinno zaledwie dotykać kątów warg konia; wszelkie teorie &#8220;zmarszczkowe&#8221; umieszczają je po pierwsze za blisko zębów, co pozwala zaprzeć się nimi o ściegierz i przestać reagować na cokolwiek; po drugie &#8211; koń nigdy nie jest wolny od nacisku, co nie sprzyja lekkości. <a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/fluoroskopia.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-104" title="fluoroskopia" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/fluoroskopia.jpg" alt="fluoroskopia" width="250" height="297" /></a>Umieszczone z kolei za nisko jest mniej stabilne, może uderzać o zęby (uwaga na kły!) i denerwować konia. Niektóre konie akceptują wędzidło umieszczone nieco niżej i same utrzymują je w najbardziej komfortowym dla nich miejscu językiem i wargami. Na ostatnim zdjęciu (fluorografia &#8211; to w uproszczeniu taki negatyw RTG) możemy zobaczyć ułożenie prawidłowo dopasowanego wędzidła względem zębów i kości czaszki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/wedzidlo-snaffle-bit/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Al-hakma czyli tajemnica hackamore</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/al-hakma-czyli-tajemnica-hackamore/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/al-hakma-czyli-tajemnica-hackamore/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 10:18:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rząd]]></category>
		<category><![CDATA[hackamore]]></category>
		<category><![CDATA[mecate]]></category>
		<category><![CDATA[ogłowie bezwędzidłowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=96</guid>
		<description><![CDATA[Po pierwsze &#8211; artykuł ten nie jest instrukcją obsługi hackamore &#8211; ma tylko wyjaśnić pewne podstawy jego działania. Jeździectwo nie jest czymś czego można nauczyć się wyłącznie z książki i prawda ta sprawdza się szczególnie jeśli chodzi o hackamore.
Po drugie &#8211; jedną rzeczą, którą hackamore na pewno NIE JEST, to tzw. mechaniczne hackamore (hackamore bit). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Po pierwsze &#8211; artykuł ten nie jest instrukcją obsługi hackamore &#8211; ma tylko wyjaśnić pewne podstawy jego działania. Jeździectwo nie jest czymś czego można nauczyć się wyłącznie z książki i prawda ta sprawdza się szczególnie jeśli chodzi o hackamore.<br />
Po drugie &#8211; jedną rzeczą, którą hackamore na pewno NIE JEST, to tzw. mechaniczne hackamore (hackamore bit). Działają one na zupełnie innej zasadzie. Kiedy piszę &#8216;hackamore&#8217; mam na myśli coś, co składa się z bosala (w uproszczeniu można powiedzieć, że to coś w rodzaju plecionego ze skóry nachrapnika) i paska utrzymującego go w prawidłowym położeniu (hanger).<br />
Po trzecie &#8211; hackamore nie jest przepisem na cuda. Wręcz przeciwnie &#8211; nieumiejętne posługiwanie się nim prowadzi całkiem szybko do różnego rodzaju kłopotów. Trzeba uświadomić sobie, że hackamore jest częścią systemu, którego głównymi składnikami są dosiad i łydki. Jeśli użyjemy tylko rąk, jedyne co dostaniemy to koń zadzierający łeb do góry.</p>
<h2>Arabski wynalazek</h2>
<p style="text-align: justify;">W 711 roku naszej ery Maurowie najechali Półwysep Iberyjski, którym mieli władać przez następne 800 lat. Wraz z pomarańczami, oliwkami, matematyką, poezją i muzyką przywieźli ze sobą coś, co być może przyczyniło się do zwycięstwa ich armii dosiadającej małych pustynnych koników nad hiszpańską jazdą. Nazywali to &#8216;al-hakma&#8217;&#8230;&#8217;la jaquima&#8217; (czyt. hakima)&#8230;&#8217;hackamore&#8217;&#8230;<br />
Hakma było pierwotnie czymś w rodzaju nachrapnika, uplecionego z tego, co było pod ręką, i używane do jazdy na wielbłądach. Gdy Arabowie dosiedli koni, zaadaptowali ten wynalazek do nowych wierzchowców. Najeżdżając Hiszpanię mieli już za sobą setki lat praktyki jego stosowania. Maurowie nie byli niedostępnymi tyranami &#8211; przez 800 lat ich rządów Hiszpanie wiele się nauczyli; wnieśli też coś od siebie &#8211; kiełzna z łyżką dotykającą podniebienia (spade bits). Ta właśnie mieszanka dała podwaliny sekwencji szkolenia koni: hackamore &#8211; dwie pary wodzy &#8211; kiełzno, która miała się stać symbolem kalifornijskiego vaquero. Wraz z konkwistadorami hiszpańska tradycja jeździecka dotarła do Nowego Świata. A tam czekały inne wyzwania &#8211; kawaleria zamieniła się w konie do pracy z bydłem, hiszpańskie siodło bojowe doczekało się rożka, a hakma ewoluowało w jaquima.<br />
Prawidłowo używane hackamore jest być może najlepszym ogłowiem jakie kiedykolwiek wynaleziono. Całe szkolenie konia może przebiegać z użyciem hackamore ani razu nie dotykając jego pyska, i dopiero gdy już potrafi wszystko to, co kiedykolwiek będzie potrzebne stopniowo przechodzi się na kiełzno. Cały ten proces, doprowadzony do perfekcji w Starej Kalifornii trwa, w zależności od konia, od roku do 2 lat lub dłużej &#8211; najpierw ok. roku w hackamore, później ok. roku stopniowe przechodzenie na kiełzno. Przejście następuje przy użyciu 2 par wodzy, do hackamore i kiełzna, przy czym stopniowo coraz mniej używa się wodzy hackamore.</p>
<h2>Zasada działania</h2>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze i najważniejsze &#8211; hackamore NIE DZIAŁA NA NOS! Działa znacznie ciekawiej i subtelniej &#8211; na żuchwę. Bosal jest tak dopasowany, że jego ramiona zaraz nad węzłem dotykają żuchwy nieco za dolną wargą ilekroć pociągniemy za wodze. Gdy wodze są luźne, bosal nie dotyka żuchwy. Aby osiągnąć takie działanie, część nosowa spoczywa stosunkowo wysoko, a bosal jest tak ukształtowany aby nie zahaczał o górną szczękę. Dolna jego część jest tak dopasowana, że zakres jego ruchomości zanim dotknie żuchwy to około 3-6 cm. Takie ustawienie zachęca konia do zganaszowania się, gdyż przy głowie ustawionej prostopadle do podłoża ramiona bosala nie dotykają żuchwy na luźnej wodzy. Fiador nie jest używany, bo upośledzałby ruchomość bosala. Aby osiągnąć najlepsze rezultaty, bosal powinien działać na żuchwę ok 5-8cm za dolną wargą, gdyż jest to miejsce najbardziej wrażliwe. Jedynym zastosowaniem części nosowej bosala jest utrzymanie go w odpowiedniej pozycji na końskim nosie. Odpowiednie dopasowanie bosala nie jest rzeczą prostą. Będzie działał trochę inaczej na każdym koniu, również dopasowanie może się nieco zmienić w trakcie jazdy, gdy bosal się rozgrzeje.</p>
<h2>Użycie wodzy</h2>
<p style="text-align: justify;">Tradycyjne wodze hackamore to mecate &#8211; zazwyczaj 22-stopowa lina pleciona z końskiego włosia, zakończona chwościkiem o nazwie mota. W wersji ekonomiczno-współczesnej &#8211; lina nylonowa odpowiedniej średnicy. Odpowiedniej, tzn. takiej jak używany bosal &#8211; dopuszczalne odstępstwo to +/- 1/8 cala. Mecate zaplatamy na bosalu w sposób pokazany poniżej &#8211; ilość początkowych owinięć dobieramy tak, aby bosal był odpowiednio dopasowany tj. działał w odpowiednim miejscu na żuchwę a zakres ruchomości mieścił się w przedziale 3-6cm.</p>
<p>Koń reaguje na pociągnięcie za wodze na dwa sposoby &#8211; przy pociągnięciu za wodzę w bok (na zewnątrz) oddaje głowę w kierunku ciągnięcia; przy pociągnięciu prosto na siebie &#8211; ganaszuje się. Wodzami operujemy pulsacyjnie, ale bez szarpania (pociągnięcie &#8211; odpuszczenie &#8211; pociągnięcie &#8211; odpuszczenie) &#8211; ciągnąc ze stałą siłą nic nie osiągniemy i bardzo szybko stracimy kontrolę.</p>
<h2>Trening konia metodą kalifornijską</h2>
<p style="text-align: justify;">Aby trenować konie na hackamore, powinniśmy mieć pod ręką kilka bosali, aby można je było dopasować do konkretnego konia i okresu treningowego. Zazwyczaj na samym początku używa się dość sztywnego bosala o średnicy 3/4 cala; gdy koń nauczy się reagować odpowiednio na hackamore możemy przejść na bardziej miękki bosal, początkowo 3/4 a potem 5/8 cala. Regułą jest stosowanie jak najmiększego i najlżejszego bosala na jaki koń poprawnie reaguje. Gdy przechodzimy na kiełzno i 2 pary wodzy, pod ogłowie zakładamy cieniutki bosal 3/8 cala (tzw. bosalita ). Tradycyjnym kiełznem w metodzie kalifornijskiej jest tzw. spade bit &#8211; wbrew pozorom nie jest to sadystyczne narzędzie walki ale subtelnej i delikatnej komunikacji z perfekcyjnie wyszkolonym koniem. Ale to (tzn. spade bit) temat na osobną opowieść&#8230;<br />
Przez cały okres treningu uczymy konia reagować na coraz lżejsze pociągnięcia za wodze i stopniowo zbliżamy ręce coraz bliżej do siebie. Niestety, kalifornijska sztuka układania koni na hackamore powoli zanika. Wymaga dużo czasu, kilku różnych bosali dobrej jakości i dużego doświadczenia, jednak osiągane rezultaty są zadziwiające.</p>
<h2>Metoda teksańska i mechaniczne hackamore</h2>
<p style="text-align: justify;">Metoda teksańska jest ilustracją faktu, że nie wystarczy coś podpatrzeć-trzeba jeszcze wiedzieć o co chodzi. Właściwie jedyna rzecz jaka łączy ją z metodą kalifornijską, to to, że używa się hackamore. Podstawową różnicą jest pozycja bosala i sposób jego działania. W metodzie teksańskiej bosal działa na kość nosową, umieszczony jest niżej niż w metodzie kalifornijskiej, dopasowany raczej luźno i utrzymywany w tej pozycji przez fiador. Kalifornijczycy umieszczali go tak tylko na pierwszych kilka jazd aby mieć większą kontrolę nad młodym koniem (dźwignia); w metodzie teksańskiej pozostaje w tej pozycji przez cały czas. Pozycja ta nie sprzyja wykształceniu u konia lekkości i wrażliwości. Koń nigdy nie jest wolny od nacisku bosala; nie uczy się noszenia głowy prostopadle do ziemi gdyż nie uwalnia go to od nacisku.<br />
Mechaniczne hackamore (hackamore bit) działa na tej samej zasadzie, zamiast bosala mamy tylko odpowiednio ukształtowany kawałek metalu z dłuższymi lub krótszymi czankami.</p>
<p>I tak oto dobrnęliśmy do bardziej lub mniej szczęśliwego końca. Właściwie mniej &#8211; o ile mecate odpowiedniej średnicy możemy zrobić z liny kupionej np. w sklepie żeglarskim, to kupno w Polsce bosala o zadanych parametrach graniczy z cudem. Wszelkie sklepy, nawet specjalizujące się w rzędzie do jazdy western (np. WWR, King Horse), zazwyczaj oferują jedną pozycję pt. bosal &#8211; to tak jakby sprzedawać coś pod nazwą &#8217;siodło&#8217;, bez jakichkolwiek szczegółów. Pozostaje przywieźć zza oceanu lub kupić na eBay&#8217;u&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/al-hakma-czyli-tajemnica-hackamore/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wszystko o siodłach western</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/wszystko-o-siodlach-western/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/wszystko-o-siodlach-western/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 09:56:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rząd]]></category>
		<category><![CDATA[dopasowanie]]></category>
		<category><![CDATA[siodło]]></category>
		<category><![CDATA[strzemiona]]></category>
		<category><![CDATA[terlica]]></category>
		<category><![CDATA[ławki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[W tytule na pewno jest sporo przesady &#8211; ten krótki tekst na pewno nie wyczerpuje obszernej wiedzy na ten temat, nie zajmuje się też specjalistycznymi siodłami do poszczególnych dyscyplin. Nie należy też traktować go jak i-cing z odpowiedziami na wszystkie pytania. Myślę jednak, że pomoże zebrać i usystematyzować wiedzę na ten temat, bardzo ważną przy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W tytule na pewno jest sporo przesady &#8211; ten krótki tekst na pewno nie wyczerpuje obszernej wiedzy na ten temat, nie zajmuje się też specjalistycznymi siodłami do poszczególnych dyscyplin. Nie należy też traktować go jak <em>i-cing</em> z odpowiedziami na wszystkie pytania. Myślę jednak, że pomoże zebrać i usystematyzować wiedzę na ten temat, bardzo ważną przy wyborze i kupnie własnego siodła (zwłaszcza pierwszego w życiu).<br />
Siodło jest niewątpliwie najdroższym i najważniejszym elementem rzędu, dlatego bardzo istotny jest jego właściwy wybór-ma ono przecież służyć nam i naszemu wierzchowcowi przez lata. Wybierając siodło najlepszym rozwiązaniem byłoby przymierzenie go na konkretnego konia i odbycie kilku jazd próbnych. Niestety rzadko jest to możliwe (zwłaszcza jeśli chodzi o nowe siodła lub przywożone zza granicy)-pozostaje nam albo dokładne &#8220;obmierzenie&#8221; konia (ale nic to nie mówi jak w takim siodle się będzie siedziało), albo wypróbowanie siodeł, którymi dysponują znajomi i ewentualne kupno takiego samego modelu.</p>
<p style="text-align: justify;">Kupując siodło używane musimy zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Najważniejszą z nich jest sprawdzenie, czy terlica jest w jednym kawałku. Robimy to następująco:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li style="text-align: justify;"> stawiamy siodło na widelcu i próbujemy ścisnąć ławki nogami &#8211; jakiekolwiek ich poruszenie może świadczyć o złamaniu widelca lub tylnego łęku</li>
<li style="text-align: justify;"> cały czas w tej samej pozycji naciskamy na tylny łęk lub przykładamy tylny łęk na wysokości pasa i ciągniemy za rożek do siebie &#8211; ruchomość wskazuje na złamanie lub pęknięcie ławek</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">NIGDY nie kupujmy siodła z połamaną terlicą, choćby za bardzo okazyjną cenę &#8211; koszt naprawy przewyższy wartość sprawnego siodła!</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli mamy możliwość odbycia przejażdżki w kupowanym siodle skorzystajmy z niej! Zakładając siodło sprawdzamy czy ławki leżą na grzbiecie na całej swojej długości a nie opierają się punktowo, i czy możemy wsunąć dwa palce pionowo w przestrzeń pod widelcem. Zakładamy pod siodło czysty,jasny potnik i po 15-20 minutowej jeździe sprawdzamy plamy od potu &#8211; powinny być rozłożone równomiernie, symetrycznie po obu stronach siodła. W trakcie jazdy koncentrujemy się nie tylko na własnych odczuciach, ale obserwujemy konia &#8211; wszelkie nietypowe zachowania (oglądanie się na boki, grzebanie nogą, niechęć do wykonywania pewnych ruchów, drobienie itp.) mogą świadczyć o tym, że siodło jest źle dopasowane i uwiera konia.</p>
<p style="text-align: justify;">Siodło, które wybierzemy, musi odpowiadać typowi użytkowania do jakiego go przeznaczymy. W każdym przypadku powinno być bezpieczne &#8211; musi być wystarczająco mocne aby zostać &#8220;w jednym kawałku&#8221; podczas normalnego użytkowania. Jeśli zajmujemy się łapaniem bydła na lasso na pewno będziemy potrzebowali mocniejszego siodła niż jeżdżąc na niedzielne spacerki do lasu. Aby było wygodne, musi mieć dobrane do nas odpowiedniej wielkości siedzisko, szerokość widelca i położenie strzemion. Oczywiście musi być dobrze dopasowane do konia i utrzymywać nas w odpowiednim miejscu na końskim grzbiecie w stosunku do środka ciężkości konia. Znajduje się on około 15cm za łokciem, czyli w miejscu gdzie zazwyczaj leży popręg. Zrozumienie jakie znaczenie ma usytuowanie jeźdźca w stosunku do środka ciężkości konia jest dość istotne przy wyborze siodła, dlatego pozostańmy na chwilę przy tym.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-86" title="huśtawka" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/hus.gif" alt="huśtawka" width="436" height="125" />Porównajmy konia z huśtawką dla dzieci, popularnym &#8220;konikiem&#8221;. Jej środek ciężkości (podstawa) jest środkiem ciężkości konia. Jeśli siądziemy dokładnie nad nim, pozostaniemy praktycznie bez ruchu nawet jeśli ktoś rozhuśta oba końce jak tylko się da. Im dalej od środka ciężkości się znajdziemy, tym większe przemieszczenia odczuwamy. Wszystko to odnosi się również do naszej pozycji na końskim grzbiecie, choć nie jest tak wyraźne. Im bardziej bezpośrednio nad środkiem ciężkości siedzimy, tym łatwiej i przyjemniej jest się utrzymać na grzbiecie, gdyż tym mniejszy jest ruch &#8220;góra-dół&#8221;. Dobrze wiedzą o tym startujący w rodeo na wierzgających koniach lub bykach-nawet 10cm przemieszczenie znad środka ciężkości wierzgającego zwierzęcia kończy się wyleceniem w powietrze.<br />
Łatwo się przekonać o prawdziwości tego twierdzenia wsiadając na konia na oklep. Jeśli nie usiądziemy dokładnie nad środkiem ciężkości, ciężko jest utrzymać się w szybszym chodzie jak stęp.<br />
Druga aspekt sprawy dotyczy wygody konia. Powróćmy na chwilę do naszego przykładu z huśtawką. Jeśli usiądziemy nad środkiem ciężkości, huśtawkę można poruszyć praktycznie jednym palcem. Im bliżej jednego z końców usiądziemy, tym większa siła jest potrzebna na drugim końcu aby nas poruszyć (2). Tak samo jest z koniem &#8211; jeśli siedzimy nad jego środkiem ciężkości, łatwiej jest mu zmieniać chody,zatrzymywać się, robić zwroty itp. Im dalej od środka ciężkości, tym więcej energii koń musi zużyć na zachowanie równowagi.<br />
Nieco inaczej rzecz ma się z łapaniem bydła na lasso, ale też dotyczy równowagi. Im dalej od środka ciężkości przywiążemy linę, tym większe boczne szarpnięcie. Najłatwiej koniowi zamortyzować szarpnięcie gdy lina przywiązana jest nad środkiem ciężkości, czyli mówiąc prościej, ideałem jest siodło, w którym nad środkiem ciężkości znajdzie się rożek.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiemy już mniej więcej czego powinniśmy oczekiwać od siodła. Nadszedł czas żeby przyjrzeć się mu dokładniej.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Anatomia siodła</h2>
<h4 style="text-align: justify;">Terlica</h4>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-91 aligncenter" title="terlica" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/terlica1.gif" alt="terlica" width="450" height="261" />Stanowi szkielet każdego siodła. Składa się z 4 części: dwóch ławek, widelca i tylnego łęku (cantle).</p>
<p style="text-align: justify;">Porządnie skonstruowana terlica jest praktycznie niezniszczalna przy normalnym użytkowaniu. Większość liczących się producentów siodeł daje na nią dożywotnią gwarancję. Może być wykonana z przeróżnych materiałów. Tradycyjnie i najczęściej jest to drewno obciągnięte surową skórą. Stosuje się też włókno szklane i tworzywa sztuczne, w tym kompozyty elasyczne, które umożliwiają odkształcanie się terlicy w pewnym zakresie i przez to lepsze jej dopasowanie do konia.<br />
Długość terlicy to odległość między wewnętrzną krawędzią widelca a wewnętrzną krawędzią cantle. Z wielkością tą ściśle związany jest rozmiar siodła(siedziska) podawany w calach, a mierzony od początku siedziska przy widelcu (nie od podstawy rożka!) do górnej krawędzi tylnego łęku (cantle). Wielu jeźdźców używa siodeł zbyt dużych, co powoduje, że siedzą za bardzo z tyłu. W siodle zbyt dużym aby się znaleźć nad środkiem ciężkości konia trzeba stanąć w strzemionach. Dla większości szczupłych dorosłych osób odpowiednim rozmiarem jest 15&#8243;</p>
<h4 style="text-align: justify;">Ławki</h4>
<p style="text-align: justify;">Ich ukątowanie i ułożenie ma główny wpływ na to czy siodło pasuje na konia. Koń o płaskim grzbiecie wymaga ławek ustawionych pod niewielkim kątem, o wąskim &#8211; pod większym. Pamiętajmy, że o ile przy zbyt szerokim ukątowaniu ławek podłożenie grubszego podkładu rozwiązuje problem na kilka jazd, to jeśli są one zbyt strome &#8211; siodła nie można zakładać na danego konia. Żaden grubszy podkład nic tu nie da-grubsze skarpetki nie spowodują, że za małe buty będą dobre! Wielkość i ukątowanie ławek najczęściej oznaczane jest opisowo (np. Quarter-horse bars, Semi-Quarter bars, Arabian bars, Mule bars itp.). Równie ważna jest odległość między ławkami w miejsscu połączenia z widelcem (gullet width), ale o tym przy okazji widelca.</p>
<h4 style="text-align: justify;">Widelec</h4>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignright size-full wp-image-84" title="A-fork" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/a-fork-tree.gif" alt="A-fork" width="190" height="178" />Kształt tego elementu siodła zmieniał się na przestrzeni dziejów, i choć współcześnie uległ pewnej standaryzacji, warto wiedzieć skąd się to wszystko wzięło.<br />
Pierwotnie siodła posiadały widelec bez żadnych &#8220;opuchlizn&#8221; (swells), tzw. &#8220;A-fork&#8221; od kształtu przypominającego literę &#8220;A&#8221; (po prawej). Ciężko dziś znaleźć takie siodło, jeśli jednak się uda warto spróbować w nim usiąść &#8211; siodła z tak ukształtowanym widelcem mają opinię najwygodniejszych. Czemu więc widelce &#8220;spuchły&#8221;? <img class="size-full wp-image-85 alignleft" title="swell" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/classic-western-tree.gif" alt="swell" width="190" height="153" />Swells na widelcu (po lewej) pojawiły się jako ułatwienie utrzymania się na wierzgającym koniu, osiągając nieraz monstrualne rozmiary. Szczytem tej drogi były siodła tzw. &#8220;bear trap&#8221;,czyli pułapka na niedźwiedzie, z 20calowymi swells odgiętymi lekko do tyłu, głęboko wciętymi w miejscu gdzie widelec łączy się z ławkami, ażeby zmieścić kolana. Nazwa zrodziła się stąd, że z takiego siodła równie ciężko było wylecieć jak z pułapki. Niestety, gdy np. koń się przewrócił siodło takie stawało się pułapką w dosłownym tego słowa znaczeniu-prawie niemożliwa była szybka ewakuacja. Obecnie widelce mają różny, umiarkowany stopień &#8220;opuchnięcia&#8221;. Zarówno oryginalny &#8220;A-fork&#8221; jak i &#8220;bear trap&#8221; są rzadko spotykane. Jeśli jeździmy rekreacyjnie, na spokojnych ułożonych koniach powinniśmy zastanowić się nad siodłem z widelcem jak najbardziej zbliżonym do klasycznego &#8220;A&#8221;.<br />
Z punktu widzenia dopasowania siodła do konia istotna jest szerokość widelca w miejscu, gdzie łączy się z ławkami (tzw. gullet width) i wysokość przestrzeni pod widelcem (gullet height, gullet space). Jeśli widelec jest za szeroki, jego szczyt będzie uciskał kłąb od góry; jeśli za wąski &#8211; ławki będą uciskać kręgosłup od boków. Producenci siodeł stosują różne oznaczenia, najczęściej wielkości te są podane w calach choć spotyka się też symboliczne, np. MW (medium withers-średni kłąb).</p>
<h4 style="text-align: justify;">Tylny łęk (cantle)</h4>
<p style="text-align: justify;">Pierwotnie był to 5calowej wysokości prosty (tzn. bez &#8220;talerzyka&#8221; &#8211; dish) kawałek drewna przyczepiony w poprzek ławek z tyłu. Obniżenie tylnego łęku było związane z rozwojem konkurencji rodeo-ropingu, który wymaga szybkiego zsiadania. Wraz z pojawieniem się siodeł typu &#8220;bear trap&#8221; pojawił się również &#8220;talerzyk&#8221; &#8211; zaokrąglenie tylnego łęku poprzez wycięcie pewnej ilości materiału ograniczające przechylanie się jeźdźca na boki. Generalnie z tylnym łękiem rzecz ma się jak z &#8220;opuchliznami&#8221; widelca &#8211; im wyższy tylny łęk tym siodło bezpieczniejsze i tym trudniej szybko się z niego ewakuować.</p>
<h4 style="text-align: justify;">Rożek</h4>
<p style="text-align: justify;">Wielkość i rozmiar rożka ściśle związana jest z przeznaczeniem siodła i tym,do jakiej konkurencji w westernie sportowym jest używane. I tak np. siodła do cuttingu mają wysoki rożek umożliwiający wygodne złapanie się ręką, siodła do reiningu &#8211; mały rożek nie kolidujący z niskim trzymaniem rąk, siodła do ropingu-solidny mocny rożek z grubą szyjką owiniętą często surową skórą.</p>
<h4 style="text-align: justify;">Rigging</h4>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-90" title="Ring rigging" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/ring.jpg" alt="Ring rigging" width="193" height="256" />Rigging to konstrukcja utrzymująca siodło na koniu i ustalająca jego pozycję względem środka ciężkości konia. Pierwszą rzeczą na jaką trzeba zwrócić uwagę wybierając siodło jest jego wytrzymałość. Dotyczy to szczególnie tanich siodeł; często zdarza się bowiem, że pierścienie (latigo rings) przymocowane są paskiem skóry przykręconym jedną śrubką do ławek &#8211; ostatnio zdarzyło mi się urwać rigging w takim siodle bez specjalnego wysiłku i zupełnie przypadkowo. Nie muszę chyba dodawać,że nie jest to bezpieczne.</p>
<p style="text-align: justify;">Na wytrzymałość największy wpływ ma typ zamocowania riggingu. 	Pierwotnie siodła westernowe posiadały tzw. ring rigging &#8211; pasy skóry przewieszone przez widelec i za tylnym łękiem były przymocowane do metalowego 4-5calowego pierścienia, do którego z kolei mocowany był pas do popręgu (latigo). Typ ten ulegał lekkim modyfikacjom, np. płaski pierścień lub pierścień w kształcie litery &#8220;D&#8221;. Wadą tego zamocowania jest wybrzuszenie pod nogami jeźdźca, zwłaszcza przy pozycji riggingu innej niż full.<br />
<img class="alignright size-full wp-image-88" title="Plate rigging" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/plate.jpg" alt="Plate rigging" width="267" height="174" />Kolejnym &#8220;ewolucyjnie&#8221; typem zamocowania jest tzw. plate rigging &#8211; dwa płaty skóry zszyte razem ciągnące się od widelca do tylnego łęku, w które z kolei wszyty jest pierścień. Ten typ zamocowania nie powoduje powstawania takiego wybrzuszenia i jest najczęściej spotykany w siodłach o riggingu w pozycji 7/8 lub 3/4.<br />
<img class="alignleft size-full wp-image-87" title="in-skirt rigging" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/inskirt.jpg" alt="in-skirt rigging" width="230" height="155" />Najnowszym typem riggingu jest tzw. in-skirt rigging czyli rigging w spódniczce &#8211; pierścień jest wszyty bezpośrednio w spódniczkę, brak jest jakiegokolwiek wybrzuszenia, nogi jeźdźca mają lepszy kontakt z bokami konia. Nie jest on jednak tak wytrzymały jak pozostałe 2 typy.</p>
<h4 style="text-align: justify;">Pozycja</h4>
<p style="text-align: justify;">Pozycja, czyli miejsce w jakim umieszczone są latigo rings w stosunku do siedziska ma równie duże znaczenie. Najstarsze siodła używane w Meksyku miały rigging w pozycji full &#8211; pas skóry przewieszony przez widelec podtrzymywał pierścienie.</p>
<p style="text-align: justify;">Druga najstarsza pozycja &#8211; center-fire (pierścienie są w połowie odległości między widelcem a tylnym łękiem) narodziła się w hiszpańskiej Kaliforni. Kalifornijscy vaqueros natknęli się na problem łapiąc bydło za pomocą riata (lina pleciona ze skóry) &#8211; jej napięcię na rożku podczas zatrzymywania powodowało &#8220;fiknięcie&#8221; siodła o riggingu w pozycji full do przodu. Rozwiązaniem okazało się przesunięcie popręgu do połowy odległości między widelcem a tylnym łękiem. Przy okazji okazało się, że pozycja ta umieszcza jeźdźca nad środkiem ciężkości konia co znacznie ułatwia mu pracę (pamiętamy rozważania o huśtawce?).<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-89" title="rigging" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/rigging.gif" alt="rigging" width="295" height="257" />Teksańczycy rozwiązali problem &#8220;fikającego&#8221; siodła zupełnie inaczej. Zależało im, żeby rożek pozostał nad środkiem ciężkości konia więc rigging w pozycji full był idealny (związane to jest z inną techniką łapania bydła na tzw.lasso (rope) niż stosowana w Kaliforni, ale to temat na osobne rozważania) &#8211; konieczne było tylko jedno ulepszenie &#8211; dodali tylny popręg, który zpobiegał &#8220;fiknięciu&#8221; siodła przy gwałtownym szarpnięciu.<br />
Z tych dwóch pierwotnych pozycji pozostał przy życiu tylko full rigging. Riggingu center-fire już się praktycznie nie spotyka. Został wypartimg przez inne, głównie 3/4, który jako kompromis między center-fire a full pojawił się pod koniec XIXw. Jak sama nazwa wskazuje, pierścienie umieszczone są w 3/4 odległości od tylnego łęku do widelca. Rigging 3/4 umieszcza jeźdźca prawie równie dobrze nad środkiem ciężkości jak center-fire a jednocześnie nadaje się do teksańskiego stylu ropingu. Wybierając siodło o takiej pozycji riggingu będzie nam znacznie łatwiej jeździć w równowadze z koniem. Niestety wszystko ma swoją cenę &#8211; nie widziałem jeszcze taniego siodła z riggingiem 3/4. Jako ciekawostkę dodam, że siodła używane w konkurencji rodeo bronc riding (jazda na wierzgającym koniu) mają rigging właśnie w pozycji 3/4, co pozwala na łatwiejsze zachowanie równowagi. Rigging w pozycji 3/4 jest najczęściej in-skirt (w spódniczce), gdyż pierścienie znajdują się bezpośrednio pod nogami jeźdźca i każde inne mocowanie byłoby niewygodne.<br />
Jeszcze jednym kompromisem jest 7/8-pozycja pomiędzy full a 3/4. Istnieją również siodła z przestawialnym riggingiem full-7/8-3/4</p>
<h4 style="text-align: justify;">Tylny popręg</h4>
<p style="text-align: justify;">Jak wspomniałem wcześniej, tylny popręg jest teksańskim wynalazkiem zapobiegającym &#8220;fiknięciu&#8221; siodła przy łapaniu bydła na lasso. Występuje najczęściej w siodłach o pozycji riggingu full i 7/8, 3/4 rzadko posiadają tylny popręg, a siodła o riggingu center-fire nie posiadały go nigdy z powodów wymienionych wcześniej &#8211; pozycja center-fire była rozwiązaniem tego samego problemu co tylny popręg. Jeśli chodzi o western sportowy &#8211; tylnego popręgu unika się w konkurencjach western pleasure (nieładnie wygląda jak coś dynda), reining i konkurencje szybkościowe (po prostu przeszkadza).</p>
<h4 style="text-align: justify;">Strzemiona</h4>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Podstawowym wyróżnikiem jest ich szerokość, która waha się od 3/4 cala do 4 cali. Wąskie strzemiona używane są głównie przez zawodników konkurencji szybkościowych, cuttingu i bronc riding &#8211; blokują się one przed obcasem i trudniej jest je zgubić niż szerokie. Szerokie z kolei pozwalają wygodniej oprzeć ciężar na stopie i łatwiej jest szybko ją wyjąć, co jest bezpieczniejsze i ma znaczenie przy szybkim zsiadaniu np. w konkurencji roping.<br />
Drugą ważną rzeczą jest pozycja strzemion, tzn. jak bardzo z tyłu/z przodu są zawieszone, gdyż ma to również swój udział w umieszczeniu jeźdźca nad srodkiem ciężkości konia. Puśliska tradycyjnie zawieszone są na ławkach, choć spotyka się siodła, w których zwieszają się z widelca aby przesunąć ciężar jeźdźca bardziej nad środek ciężkości konia. Jakie znaczenie ma miejsce zawieszenia puślisk zależy od naszego stylu jazdy &#8211; jeśli jeździmy głównie stojąc w strzemionach, gra ono główną rolę w zachowaniu naszej równowagi; im bardzej siedzimy, tym większą rolę gra pozycja riggingu.</p>
<p style="text-align: justify;">I to by było na tyle. Temat bynajmniej nie jest wyczerpany, bo trudno go wyczerpać &#8211; istnieją kilkusetstronicowe książki poświęcone wyłącznie temu tematowi. Zainteresowanych zapraszam do dyskusji, krytyki i wymiany doświadczeń. Życzmy sobie jak najlepszych siodeł!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/11/wszystko-o-siodlach-western/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	<img style='margin:0;padding:0;border:0;' width='1px' height='1px' src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/plugins/mystat/mystat.php?act=time_load&id=232603&rnd=112050204" /></channel>
</rss>

