<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Koń naturalny, naturalny jeździec &#187; Kopyta</title>
	<atom:link href="http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/category/kon-naturalny/kopyta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://konie.rancho-stokrotka.com</link>
	<description>Naturalne jeździectwo: warsztaty, informacje, artykuły</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Jun 2011 21:00:30 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Kopyta doskonałe &#8211; warsztaty naturalnej pielęgnacji kopyt</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/10/24/warsztaty-naturalnej-pielegnacji-kopyt/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/10/24/warsztaty-naturalnej-pielegnacji-kopyt/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Oct 2010 15:44:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kopyta]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=281</guid>
		<description><![CDATA[Warsztaty odbywają się w Rancho Stokrotka (woj. dolnośląskie, Kotlina Kłodzka). Przyjmujemy 10 uczestników (w tym 4 wolnych słuchaczy).
Zajęcia prowadzą: lek. wet. Jakub Gołąb, mgr inż. Małgorzata Gołąb. Cena warsztatów – 400zł (wolni słuchacze 300zł) – obejmuje zakwaterowanie w pokojach wieloosobowych (2 noclegi). Wyżywienie we własnym zakresie – kuchnia do dyspozycji uczestników. Szczegółowe informacje i zgłoszenia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="announcement_post"><p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/10/kopytko.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-282" title="kopytko" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/10/kopytko.jpg" alt="kopytko" width="330" height="330" /></a>Warsztaty odbywają się w <a title="Rancho Stokrotka" href="http://www.rancho-stokrotka.com" target="_blank">Rancho Stokrotka</a> (woj. dolnośląskie, Kotlina Kłodzka). Przyjmujemy 10 uczestników (w tym 4 wolnych słuchaczy).</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/o-nas/">Zajęcia prowadzą:</a> lek. wet. Jakub Gołąb, mgr inż. Małgorzata Gołąb. Cena warsztatów – <strong>400zł</strong> (wolni słuchacze<strong> 300zł</strong>) – obejmuje zakwaterowanie w pokojach wieloosobowych (2 noclegi). Wyżywienie we własnym zakresie – kuchnia do dyspozycji uczestników. Szczegółowe informacje i zgłoszenia mailowo lub telefonicznie ( strona <a href="index.php/kontakt/" target="_self">Kontakt</a> ).</p>
<p style="text-align: justify;">PROGRAM WARSZTATÓW:</p>
<h2>PIĄTEK (zaczynamy o 18.30)</h2>
<p><strong>Wprowadzenie:</strong> Dlaczego kujemy konie?</p>
<p><strong>Anatomia i fizjologia kopyta.</strong> Kopyto dzikiego konia. Biomechanika kopyta. Rola struktur amortyzujących.</p>
<h2>SOBOTA (8.30 &#8211; ? (bywa, że omawiając przypadki kończymy po północy) )</h2>
<p><strong>Żywienie &#8211; podstawa zdrowych kopyt</strong>. Ewolucyjne przystosowania koni do określonego żywienia. Wpływ żywienia na kopyta. Jak i czym żywić?<br />
<strong>Ruch &#8211; składnik niezastąpiony</strong>. Ile ruchu powinien mieć koń? Wpływ ilości ruchu i podłoża na kopyta. Jak zachęcać do ruchu?<br />
<strong>Struganie.</strong> Do czego dążymy? Podstawowe zasady i techniki. Ogólny plan strugania. Flara.</p>
<p><strong>Gdzieś pomiędzy 2h przerwy obiadowej.</strong></p>
<p><strong><em>Część praktyczna</em></strong>: Pokaz strugania</p>
<p><strong>Poważniejsze problemy.</strong> Przerośnięte kopyta. Zawężone kopyta. Położone kąty wsporowe. Choroba linii białej. Ochwat. Syndrom trzeszczkowy. Schorzenia strzałki.</p>
<p><strong>Różne przypadki</strong>. Omawianie konkretnych przypadków (również przywiezionych przez uczestników) <a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/11/03/jak-robic-zdjecia-kopyt/">Instrukcja jak robić zdjęcia</a></p>
<h2>NIEDZIELA (8.30-16.00)</h2>
<p><strong>Koń kuty &#8211; koń do rehabilitacji.</strong> Okres przejściowy. Ochrona kopyt.<br />
<strong><em>Część praktyczna:</em></strong> Warsztat pracy &#8211; narzędzia. Wybór i obchodzenie się z narzędziami. Podstawowe techniki. Struganie (żywy koń, prawidłowe kopyta, 2 na uczestnika, strugają 2 osoby równocześnie pod okiem 2 prowadzących)</p>
<p><strong>Podsumowanie i zakończenie.</strong></p>
<p><strong>Wszyscy uczestnicy po zakończonych warsztatach otrzymują dostęp do zamkniętego portalu społecznościowego, na którym można dyskutować, przesyłać zdjęcia, konsultować przypadki itp. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/10/24/warsztaty-naturalnej-pielegnacji-kopyt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ruch</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2011/01/10/ruch/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2011/01/10/ruch/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Jan 2011 11:54:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kopyta]]></category>
		<category><![CDATA[Koń naturalny]]></category>
		<category><![CDATA[Wybiegi/pastwiska/stajnie]]></category>
		<category><![CDATA[ruch]]></category>
		<category><![CDATA[stymulacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=321</guid>
		<description><![CDATA[Ciągłe poszukiwanie jedzenia, ucieczki przed drapieżnikami i wędrówki do nielicznych wodopojów skutkują tym, że poza krótkimi okresami snu/odpoczynku dziki koń jest w ciągłym ruchu. Niezliczone ilości kilometrów przemierzone przez konie w ciągu milionów lat od początku ich historii przyczyniły do powstania kopyta – tworu przystosowanego do poruszania się po KAŻDYM rodzaju terenu, niejednokrotnie tak trudnym, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/01/ruch.JPG"><img class="alignleft size-medium wp-image-324" title="ruch" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/01/ruch-300x201.jpg" alt="ruch" width="300" height="201" /></a>Ciągłe poszukiwanie jedzenia, ucieczki przed drapieżnikami i wędrówki do nielicznych wodopojów skutkują tym, że poza krótkimi okresami snu/odpoczynku dziki koń jest w ciągłym ruchu. Niezliczone ilości kilometrów przemierzone przez konie w ciągu milionów lat od początku ich historii przyczyniły do powstania kopyta – tworu przystosowanego do poruszania się po KAŻDYM rodzaju terenu, niejednokrotnie tak trudnym, że ciężko to sobie wyobrazić. Jednak twór ten jest nierozerwalnie związany z ruchem – on go stworzył i on utrzymuje go przy życiu.<br />
Kopyta dzikiego konia kształtowane są przez ruch po podłożach tak różnych jak piasek, trawa czy skały. Ponieważ podłoża te mają skrajnie różną twardość i właściwości ścierne, inaczej też będzie wyglądać kopyto, które ukształtowało się pod wpływem tylko jednego z nich. Nie istnieje jeden wzorzec „dzikiego” kopyta – w zależności od środowiska, w jakim koń żyje i się porusza, kopyto adaptuje się do różnie działających sił i erozji, zmieniając swój kształt i tempo wzrostu rogu.  Kopyto jest w stanie PRZYSTOSOWAĆ się do każdego rodzaju podłoża, jeśli koń odżywia się PRAWIDŁOWO  i pokonuje ODPOWIEDNI dystans dobowy. 99% problemów z kopytami naszych koni wynika z nieodpowiedniego żywienia i braku ruchu, przy czym o ile żywienie stosunkowo łatwo naprawić, o tyle zbyt mała dawka ruchu stanowi olbrzymi problem.<br />
Kształtowanie kopyta przez ruch zaczyna się w chwili urodzenia. Egzystencja konia przez miliony zależała od umiejętności ucieczki od momentu narodzin. Poród i wydalenie łożyska ściąga drapieżniki, więc oddalenie się szybko z tego miejsca jest często sprawą życia i śmierci. Oprócz oczywistego uniknięcia niebezpieczeństwa ruch od momentu urodzenia działa stymulująco na psychikę źrebięcia, zapewnia poprawne ułożenie się stawów, rozciągnięcie mięśni, złapanie równowagi, wyrobienie koordynacji itp.<br />
Źrebięta rodzą się z miękką „pochewką” na końcu kopyta, zakrywającą końce ścian i strzałkę. Sama ściana jest miękka i nieprzystosowana do przenoszenia ciężaru.  Większą część kopyta zajmuje strzałka, która przenosi główne obciążenia. Strzałka gąbczasta zaraz po urodzeniu praktycznie nie istnieje.<br />
Kopyta ulegają bardzo istotnym zmianom podczas pierwszej w życiu podróży.  Źrebak biegnąc w pierwszych godzinach życia gwałtownie ściera miękkie ściany do poziomu podeszwy, co przenosi główny nacisk na strzałkę. W wyniku tego nacisku strzałka staje się twarda i zaczyna się rozrastać, rozpychając miękkie ściany puszki kopytowej (podobnie zaczyna rozrastać się strzałka gąbczasta), aby sprostać obciążeniu, jakiemu jest poddawana. Jednocześnie proprioreceptory (zakończenia nerwowe informujące o balansie, kierunku działania sił i umiejscowieniu kopyta w przestrzeni) na pograniczu strzałki i strzałki gąbczastej (niektóre z nich funkcjonują jedynie u źrebiąt) dostarczają niezbędnych informacji do poprawnego zorientowania i rozrostu struktur wewnątrz kopyta. Przednia i tylna kość kopytowa nowo narodzonego źrebięcia mają identyczny kształt. Dopiero w odpowiedzi na siły działające na kopyto podczas ruchu przednie kości kopytowe stają się bardziej okrągłe; różnica ta zaczyna być widoczna w drugim tygodniu życia źrebięcia. Poprawnie stymulowana &#8211; na zmianę nacisk i brak nacisku &#8211; strzałka gąbczasta stopniowo, od grota ku tyłowi zaczyna przekształcać się z galaretowatej, tłuszczowej tkanki w zbitą elastyczną tkankę włóknisto-chrzęstną.</p>
<p>To, co możemy zaobserwować u „dzikiego” konia, stoi w jaskrawym kontraście z wieloma współczesnymi praktykami. Wielu hodowców, chcąc zapewnić „bezpieczeństwo” rodzącym klaczom, zamyka je w boksach na miękkiej ściółce. Niektóre źrebięta przetrzymywane są tam przez kilka dni, a nawet tygodni po urodzeniu. Powoduje to, że szansa na prawidłowy i optymalny rozwój kopyta zostaje zaprzepaszczona. Miękkie podłoże i brak ruchu powodują, że ściany nie ulegają gwałtownemu starciu, a strzałka nie zaczyna przenosić ciężaru. Pozbawiona stymulacji nie rozrasta się, a puszka kopytowa pozostaje zacieśniona, upośledzając zmiany kształtu i rozrost kości kopytowej. Badania wskazują na to, że stymulacja i przenoszenie ciężaru przez strzałkę w pierwszych godzinach i dniach życia jest podstawowym i najważniejszym czynnikiem modelującym późniejszy kształt i funkcjonalność kopyta. Dla optymalnego jego rozwoju konieczny jest ruch, najlepiej po w miarę twardym podłożu, od pierwszych chwil życia, jeśli to możliwe nawet przed pierwszym posiłkiem. Zaniedbania w tym okresie życia zaowocują zmianami degeneracyjnymi, który nic już nie naprawi!</p>
<p>Główny problem wynikający z niedoboru ruchu to niedorozwój struktur amortyzujących kopyta, czyli strzałki gąbczastej i chrząstek kopytowych. U dzikiego konia rozrost tych struktur stymulowany jest przez ruch – tysiące uderzeń kopyta o ziemię dziennie od chwili urodzenia. Kluczowa w tej stymulacji jest przemienność nacisk/brak nacisku. U konia domowego tej stymulacji brakuje – badania pokazują, że u przeciętnego 600-kilogramowego konia struktury te są w podobnym stanie rozwoju jak u ważącego 100 kg źrebaka – a zatem przystosowane do przenoszenia obciążenia ca 100 kg! Nic dziwnego, że koń nie chce obciążać tylnej części kopyta, a samo chodzenie sprawia mu ból. Aby go uniknąć, zaczyna stawiać kopyto od palca, co skutkuje upośledzeniem całego mechanizmu kopyta i dalszymi problemami z tego wynikającymi.<br />
Ponieważ tylne nogi młodego konia pracują zdecydowanie intensywniej, u koni domowych mamy najczęściej do czynienia z sytuacją, w której struktury amortyzujące w tylnych kopytach są znacznie lepiej rozwinięte niż w przednich. Sprzyja temu dodatkowo fakt, że ze względu na ukątowanie stawów w tylnej kończynie znacznie rzadziej stawiane są one nieprawidłowo od palca. Jest to główna przyczyna, dla której z przednimi kopytami bywa znacznie więcej problemów – są bardziej podatne na ochwat, częściej pojawia się w nich syndrom trzeszczkowy itp.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2011/01/10/ruch/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Flara</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2011/01/03/flara/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2011/01/03/flara/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Jan 2011 11:15:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kopyta]]></category>
		<category><![CDATA[Koń naturalny]]></category>
		<category><![CDATA[flara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=312</guid>
		<description><![CDATA[Koń absolutnie nie jest „zaprojektowany” do tego, żeby „wisieć” na połączeniu listewek rogu z tworzywem ściennym, jak dzieje się w przypadku, kiedy to ściany kopyta niosą ciężar. Bezpośrednie oparcie kości kopytowej na podłożu poprzez podeszwę, strzałkę i ściany wsporowe jest konieczne, żeby zapobiec nienaturalnemu, nadmiernemu obciążeniu tego połączenia, które w  końcu prowadzi do jego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/06/6.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-313" title="Przenoszenie ciężaru" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/06/6-300x188.jpg" alt="Przenoszenie ciężaru" width="300" height="188" /></a>Koń absolutnie nie jest „zaprojektowany” do tego, żeby „wisieć” na połączeniu listewek rogu z tworzywem ściennym, jak dzieje się w przypadku, kiedy to ściany kopyta niosą ciężar. Bezpośrednie oparcie kości kopytowej na podłożu poprzez podeszwę, strzałkę i ściany wsporowe jest konieczne, żeby zapobiec nienaturalnemu, nadmiernemu obciążeniu tego połączenia, które w  końcu prowadzi do jego osłabienia i  uszkodzenia.</p>
<div id="attachment_315" class="wp-caption alignleft" style="width: 294px"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/06/30.JPG"><img class="size-medium wp-image-315" title="Flara ściany bocznej" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/06/30-284x300.jpg" alt="Flara ściany bocznej" width="284" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Flara ściany bocznej - strzałka pokazuje miejsce oderwania</p></div>
<p>Z sytuacją, w której połączenie tworzywo-róg ścienny jest nadmiernie obciążane, mamy do czynienia w przypadku zbyt długich ścian, kopyt okutych, podczas długiej pracy na równej niepoddającej się powierzchni (asfalt, beton), kiedy podeszwa wchodzi w niewystarczający kontakt z podłożem. Prowadzi to w końcu do utworzenia się flary. Flara to takie uszkodzenie połączenia tworzywo-róg ścienny, które skutkuje oderwaniem rogu od tworzywa pokrywającego kość kopytową.  <a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/06/8.jpg"><img class="size-medium wp-image-314 alignright" title="Flara" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/06/8-300x248.jpg" alt="Flara" width="300" height="248" /></a>Oderwana ściana rogowa wywija się na zewnątrz tworząc „kapcia”; w mniej zaawansowanych przypadkach zmiana kąta ściany (czyli miejsce od którego jest oderwana) jest łatwa do wyczucia opuszkami palców czy zauważenia gdy patrzymy na stojące kopyto z poziomu gruntu z różnych stron. Długotrwała flara spowodowana przewlekłym ochwatem / LGL (patrz rozdział o żywieniu) lub długotrwałym stresem mechanicznym często zaczyna się wysoko; zmiana kąta narastania ściany jest tak blisko koronki, że jest trudna lub prawie niemożliwa do zauważenia.<br />
Jako że róg oderwany jest od kości kopytowej, flara równoznaczna jest z uszkodzeniem („rozlezieniem”) linii białej. Patrząc na kopyto od strony podeszwy, linia biała w miejscu flary jest brudna, poszarpana lub tworzy rowek.<br />
Oderwany róg ściany nie ma żadnej możliwości przyrosnąć z powrotem do tworzywa. Jedyna tymczasowa, mocno ograniczona możliwość naprawy to wypełnienie luki przez „róg naprawczy” produkowany przez listewki tworzywa. Pełne odtworzenie połączenia ściana-tworzywo możliwe jest wyłącznie poprzez narastanie z góry (od korony) zdrowego, poprawnie połączonego z tworzywem rogu, podobnie jak dzieje się z ludzkim paznokciem – jeśli go oderwiemy, nie przyrośnie on, musi wyrosnąć nowy.<br />
Flary są bolesne. Tworzywo jest bardzo dobrze unaczynioną i unerwioną strukturą, ból spowodowany odrywaniem ściany jest porównywalny ze zrywaniem ludzkiego paznokcia. Powoduje on oczywiście mniejszą lub większą kulawiznę – flary, obok zbyt cienkiej podeszwy, są główną przyczyną dla której, jak często słyszymy, „bose konie nie chcą chodzić”. W ekstremalnych przypadkach koń chcąc uciec przed bólem, będzie przyjmował „postawę ochwatową” – maksymalnie obciążał tył kopyta.</p>
<div id="attachment_316" class="wp-caption alignright" style="width: 253px"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/06/32.JPG"><img class="size-medium wp-image-316" title="Uszkodzona linia biała" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2011/06/32-243x300.jpg" alt="Flara - uszkodzona linia biała" width="243" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Flara - uszkodzona linia biała</p></div>
<p>Część badaczy uważa, że tworzenie się flar jest mechanizmem przystosowawczym do mokrych pór roku z bujną wegetacją roślinną. Miękkie podłoże nie pozwala wtedy na poprawne ścieranie rogu, który mógłby wyrastać nadmiernie. Na skutek jednak diety bogatszej w węglowodany (patrz rozdział o żywieniu) i zwiększonej wilgotności integralność połączenia tworzywo-róg zostaje naruszona – tworzy się flara, a oderwana ściana pod wpływem naprężeń łupie się utrzymując odpowiednią długość, co zapewnia poprawne działanie kopyta dopóki nie powróci sucha pora roku.</p>
<p>U koni domowych flary są częste. Przyczyn jest wiele: mechaniczne (noga nie jest wyważona nad kopytem, nieprawidłowa postawa, zbyt długie odstępy między struganiem, punkt przełamania za bardzo z przodu – czyt. w rozdziale o funkcji kopyta), żywieniowe (nadmiar węglowodanów niestrukturalnych, zatrucia), leki, infekcje linii białej. Ich tworzeniu się sprzyjają warunki panujące w wilgotnych porach roku.</p>
<p>Większość flar spowodowanych mechanicznym odrywaniem się zbyt długiej ściany zaczyna się pojawiać od dołu, gdzie jej uderzenia o grunt stopniowo rozrywają połączenie tworzywo-róg. Flary mające swe źródło w żywieniu najczęściej zaczynają się wysoko – uszkodzenie obejmuje cały obszar połączenia tworzywo-róg. [rys. 9] U wielu koni domowych połączenie to uszkodzone jest na całym obwodzie, a skutkiem tego jest opuszczenie się kości kopytowej wewnątrz puszki w dół (puszka odrywa się i wypychana jest do góry pod wpływem sił działających na ściany przy uderzeniu o ziemię), co najlepiej widać po opuszczeniu się wyrostka wyprostnego kości kopytowej poniżej korony kopyta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2011/01/03/flara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak robić zdjęcia kopyt?</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/11/03/jak-robic-zdjecia-kopyt/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/11/03/jak-robic-zdjecia-kopyt/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Nov 2010 18:34:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kopyta]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztaty]]></category>
		<category><![CDATA[struganie]]></category>
		<category><![CDATA[werkowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=284</guid>
		<description><![CDATA[Na warsztatach kopytowych omawiamy przywiezione przez Was przypadki. W tym celu konieczne są dobre zdjęcia &#8211; poniżej krótka instrukcja jak je zrobić.
Jeśli czas, aparat i siły pozwolą, można jeszcze zdjęcie równo od tyłu NIEOBCIĄŻONEGO kopyta (w powietrzu). Kopyta oczywiście wyczyszczone dokładnie (a najlepiej umyte).
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na warsztatach kopytowych omawiamy przywiezione przez Was przypadki. W tym celu konieczne są dobre zdjęcia &#8211; poniżej krótka instrukcja jak je zrobić.</p>

<a href='http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/11/03/jak-robic-zdjecia-kopyt/lewa1/' title='lewa1'><img width="150" height="150" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/11/lewa1-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Podeszwa. Aparat dokładnie na wprost, w miarę możliwości daleko+zoom." title="lewa1" /></a>
<a href='http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/11/03/jak-robic-zdjecia-kopyt/prawa5/' title='prawa5'><img width="150" height="150" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/11/prawa5-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Podeszwa w perspektywie - jakkolwiek" title="prawa5" /></a>
<a href='http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/11/03/jak-robic-zdjecia-kopyt/prawa-bok/' title='prawa bok'><img width="150" height="150" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/11/prawa-bok-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Z boku. Aparat na ziemi, dokładnie z boku, jak najdalej od kopyta (zoom!)." title="prawa bok" /></a>
<a href='http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/11/03/jak-robic-zdjecia-kopyt/prawa-przod/' title='prawa przod'><img width="150" height="150" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/11/prawa-przod-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Z przodu. Aparat na ziemi, dokładnie z przodu, jak najdalej od kopyta (zoom!)." title="prawa przod" /></a>

<p>Jeśli czas, aparat i siły pozwolą, można jeszcze zdjęcie równo od tyłu NIEOBCIĄŻONEGO kopyta (w powietrzu). Kopyta oczywiście wyczyszczone dokładnie (a najlepiej umyte).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/11/03/jak-robic-zdjecia-kopyt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miliony lat ewolucji i co z tego wynika</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/02/14/miliony-lat-ewolucji-i-co-z-tego-wynika/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/02/14/miliony-lat-ewolucji-i-co-z-tego-wynika/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 18:23:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kopyta]]></category>
		<category><![CDATA[Koń naturalny]]></category>
		<category><![CDATA[Wybiegi/pastwiska/stajnie]]></category>
		<category><![CDATA[Żywienie]]></category>
		<category><![CDATA[energia]]></category>
		<category><![CDATA[pastwisko]]></category>
		<category><![CDATA[pasza]]></category>
		<category><![CDATA[układ pokarmowy]]></category>
		<category><![CDATA[żołądek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=237</guid>
		<description><![CDATA[
To w Ameryce konie zaczęły wędrować. Milion lat przed narodzinami człowieka pasły się na rozległych równinach porośniętych twardą trawą i przechodziły na inne kontynenty po skalnych mostach, rozerwanych następnie przez cofający się lód.
N. Evans, &#8220;Zaklinacz koni&#8221; 

Konie egzystowały na tej planecie na długo przed tym, zanim pojawili się na niej ludzie. Pierwszy znany przodek konia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="sticky_post"><blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>To w Ameryce konie zaczęły wędrować. Milion lat przed narodzinami człowieka pasły się na rozległych równinach porośniętych twardą trawą i przechodziły na inne kontynenty po skalnych mostach, rozerwanych następnie przez cofający się lód.</em></p>
<p style="text-align: right;"><em>N. Evans, &#8220;Zaklinacz koni&#8221; </em></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Konie egzystowały na tej planecie na długo przed tym, zanim pojawili się na niej ludzie. Pierwszy znany przodek konia pojawił się ponad 40 mln lat temu; <em>Pliohippus</em>, koń bardzo już zbliżony kształtem, wielkością i uzębieniem do współczesnych koni  żył  na sawannie i porośniętych trawami stepach Ameryki Północnej już ok. 12 mln lat temu.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak długi okres funkcjonowania koni w środowisku zaowocował licznymi przystosowaniami do trybu życia, jaki koniowate prowadzą od milionów lat. Przystosowania te sięgają częstokroć bardzo głęboko i dotyczą fundamentalnych założeń &#8220;konstrukcyjnych&#8221; (anatomicznych i fizjologicznych). Kilka tysięcy lat &#8220;udomowienia&#8221; konia nie było tego w stanie zmienić. Wiele schorzeń, problemów &#8220;wychowawczych&#8221;, narowów itp. wynika z tego, że nie zdajemy sobie sprawy z tych przystosowań lub je lekceważymy.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/02/step.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-257" title="Step" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/02/step-300x225.jpg" alt="Step" width="300" height="225" /></a>Żeby zrozumieć skąd wzięły się te przystosowania, musimy spojrzeć na środowisko, w którym konie wyewoluowały. Środowiskiem tym jest step &#8211; region zbyt suchy aby podtrzymać las, ale na tyle mokry, aby nie być pustynią, o chłodnych zimach i upalnych latach. Latem, wskutek silnego parowania, tylko niewielkie ilości wody opadowej wsiąka w glebę. Zapas wody w glebie nie zaspokaja potrzeb drzew i dlatego w krajobrazie stepowym brak jest lasów. Drzewa spotyka się tylko w wąwozach (jarach) i dolinach rzek.</p>
<p style="text-align: justify;">Życie dużego zwierzęcia roślinożernego na takim terenie wymaga rozwiązania kilku problemów.  Pierwszym problemem jest jedzenie &#8211; szata roślinna jest uboga jeśli chodzi o zawartość składników odżywczych i energii. Drugim &#8211; woda, która nie występuje na każdym kroku; częstokroć konieczne są długie wędrówki do wodopoju. Trzecim &#8211; podłoże, po którym zwierzę uciekające musi się sprawnie poruszać, a które w takim terenie może mieć różne właściwości &#8211; od wilgotnej  ziemi po twardą, skalistą pustynię.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Jak więc radzą sobie konie?<a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/02/step2.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-258" title="Pustynia skalista" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/02/step2-300x225.jpg" alt="Pustynia skalista" width="300" height="225" /></a></h2>
<p style="text-align: justify;">Przyjrzyjmy się trybowi życia dzikich koni w telegraficznym skrócie:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Jedzą i szukają pożywienia 16-18h/dobę.</li>
<li>Maksymalnie wykorzystują biotop (bardzo zróżnicowane pożywienie).</li>
<li>Przemieszcza się ~35km/dobę dzień w dzień, szukając wody i jedzenia.</li>
<li>Śpią ~6h, rozłożonych na wiele okazji.</li>
</ul>
<h3 style="text-align: justify;">Jedzenie</h3>
<p style="text-align: justify;">Jak łatwo zauważyć, dzikie konie praktycznie ciągle jedzą. Jest to konieczne, aby przetrwać na stosunkowo ubogiej paszy. Wydawać by się mogło, że zastąpienie jej paszą bogatą w składniki odżywcze i energię może przynieść jedynie korzystny efekt. Tak jednak nie jest. Dlaczego?</p>
<p style="text-align: justify;">Miliony lat takiego odżywiania spowodowały, że układ pokarmowy konia zaadaptował się do sytuacji, w której cały czas pracuje. Żołądek konia jest w stosunku do jego wielkości maleńki (9-15l), nierozciągliwy i pracuje tym sprawniej, im wolniej i mniejszymi porcjami jest napełniany. Dodatkowo, ciągły napływ treści do żołądka spowodował, że w toku ewolucji zanikła regulacja wydzielania kwasu solnego. Kwas solny w żołądku konia (podobnie zresztą jak żółć, konie nie mają pęcherzyka żółciowego) jest wydzielany bez przerwy; braki w &#8220;dostawie&#8221; pokarmu powodują, że działa on uszkadzająco na ściany żołądka prowadząc do powstania wrzodów.</p>
<p style="text-align: justify;">Najłatwiejszym źródłem energii są węglowodany niestrukturalne (NSC) &#8211; cukry proste, fruktany i skrobia. Konie nie mogły jednak polegać na takim źródle energii &#8211; ilość NSC w stepowej roślinności jest zbyt mała, dominują węglowodany strukturalne (włókno). Tych jednak żaden ssak nie jest w stanie trawić samodzielnie &#8211; potrzebuje do tego pomocy mikroorganizmów. U konia takim &#8220;akwarium&#8221; dla mikroorganizmów jest jelito ślepe (ok. 2,5x większej pojemności niż  żołądek). Mikroorganizmy trawiąc włókno produkują lotne kwasy tłuszczowe, i to one są głównym źródłem energii dla konia.</p>
<p style="text-align: justify;">Wskutek takich przystosowań konie nie radzą sobie z nadmiarem węglowodanów niestrukturalnych z dwóch powodów:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Na skutek małego żołądka i szybkiego pasażu treści nadmiar węglowodanów takich jak skrobia czy fruktany nie zostaje do końca strawiony i nie może być wchłonięty w jelicie cienkim. Trafiają więc do jelita ślepego, gdzie stanowią pożywkę dla bakterii kwasu mlekowego. Ich rozwój powoduje spadek pH (prowadzący do kwasicy metabolicznej i owrzodzenia śluzówki jelita ślepego) i wymieranie mikroorganizmów odpowiedzialnych za rozkład włókna a co za tym idzie uwolnienie endotoksyn.</li>
<li>Ponieważ udział NSC w diecie koni od milionów lat był niski, niskie jest też stężenie glukozy we krwi, a co za tym idzie niski poziom insuliny. Dostarczenie dużej ilości NSC powoduje wzrost poziomu glukozy we krwi i wzost uwalniania insuliny. Wysoki poziom insuliny we krwi jest bardzo źle tolerowany przez konie, prowadząc szybko do insulinooporności i ochwatu.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Bezpieczna zawartość węglowodanów niestrukturalnych w pasz to około 15%, ogromna większość treściwych pasz &#8220;tradycyjnych&#8221; tę granicę przekracza wielokrotnie (owies: 49%, jęczmień: 61%, kukurydza: 73%). Również wiele traw sianych (uprawnych) zawiera znacznie wyższe ilości NSC w masie zielonej niż powinny otrzymywać konie. Wysoką zawartość cukrów niestrukturalnych mają też niektóre „chwasty”(np. mniszek ponad 25% suchej masy), jabłka, marchewki, ciasteczka itp.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Ruch</h3>
<p style="text-align: justify;">Ciągłe poszukiwanie jedzenia, ucieczki przed drapieżnikami  i wędrówki do nielicznych wodopojów skutkują tym, że poza krótkimi okresami snu/odpoczynku dziki koń jest w ciągłym ruchu. Niezliczone ilości kilometrów przemierzone przez konie przez miliony lat od początku ich historii doprowadziły do powstania kopyta &#8211; tworu przystosowanego do poruszania się po KAŻDYM rodzaju terenu, niejednokrotnie tak trudnym, że ciężko to sobie wyobrazić.</p>
<p style="text-align: justify;">Kopyto jest w stanie PRZYSTOSOWAĆ się do każdego rodzaju podłoża, jeśli koń odżywia się PRAWIDŁOWO (o czym wyżej) i pokonuje ODPOWIEDNI dystans dobowy. 99% problemów z kopytami u koni domowych wynika z nieodpowiedniego żywienia i braku ruchu.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/02/strzalka_gabczasta.png"><img class="alignleft size-medium wp-image-255" title="Strzałka gąbczasta" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/02/strzalka_gabczasta-300x232.png" alt="Strzałka gąbczasta" width="300" height="232" /></a>Główny problem to niedorozwój struktur amortyzujących kopyta, czyli strzałki gąbczastej i chrząstek kopytowych. U dzikiego konia rozrost tych struktur stymulowany jest przez ruch &#8211; tysiące uderzeń kopyta o ziemię dziennie od chwili urodzenia. U konia domowego ta stymulacja jest niedostateczna &#8211; badania pokazują, że u przeciętnego 600kg konia struktury te są w podobnym stanie rozwoju jak powinny być u 100kg źrebaka &#8211; a zatem przystosowane do przenoszenia obciążenia  ~100kg!</p>
<p style="text-align: justify;">Drugi problem to problem adaptacji do podłoża &#8211; kopyto jest w stanie przystosować się do każdego rodzaju podłoża (od bagien po skalistą pustynię) pod warunkiem, że ma na to czas i dostateczną ilość ruchu po tym właśnie podłożu. Koń, który całe życie biega po podmokłej łące nie jest w stanie chodzić po kamieniach, ale może się do tego doskonale przystosować jeśli damy mu czas i dostateczną ilość ruchu po takim właśnie podłożu. Podobnie jest z nami &#8211; zdejmijcie buty i spróbujcie zacząć chodzić boso. Początkowo będzie trudno, ale jeśli nie przerwalibyście eksperymentu po miesiącu-dwóch żadna nawierzchnia nie robiłaby na Was wrażenia.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Co z tego wynika?</h2>
<p style="text-align: justify;">Utrzymując konie domowe powinniśmy zdawać sobie sprawę z ich predyspozycji i ewolucyjnego &#8220;bagażu&#8221; przystosowań, jaki ze sobą niosą. W ewolucyjnej skali czasu udomowienie konia jest nic nie znaczącym epizodem,  i chcąc stworzyć im najbardziej komfortowe warunki egzystencji i uniknąć kłopotów powinniśmy zapewnić im warunki maksymalnie zbliżone do tych, do których przystosowały się przez miliony lat.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/02/14/miliony-lat-ewolucji-i-co-z-tego-wynika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Naturalne struganie</title>
		<link>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/10/naturalne-struganie-garsc-spostrzezen/</link>
		<comments>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/10/naturalne-struganie-garsc-spostrzezen/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 14:44:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jakub Gołąb</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kopyta]]></category>
		<category><![CDATA[flara]]></category>
		<category><![CDATA[kąt wsporowy]]></category>
		<category><![CDATA[kucie]]></category>
		<category><![CDATA[podeszwa]]></category>
		<category><![CDATA[podkowy]]></category>
		<category><![CDATA[struganie]]></category>
		<category><![CDATA[werkowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://konie.rancho-stokrotka.com/?p=47</guid>
		<description><![CDATA[Konie radziły sobie bez naszej pomocy przez miliony lat, jednak sytuacja uległa zmianie &#8211; podstawowym problemem z jakim spotykamy się mając do czynienia z udomowionymi końmi jest brak ruchu. Aby kopyto mogło się naturalnie ścierać i odpowiednio przystosować do podłoża, potrzebuje &#8220;przebiec&#8221; od 20 do nawet 40km dziennie w różnym terenie, dzień w dzień. Strugając [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Konie radziły sobie bez naszej pomocy przez miliony lat, jednak sytuacja uległa zmianie &#8211; podstawowym problemem z jakim spotykamy się mając do czynienia z udomowionymi końmi jest brak ruchu. Aby kopyto mogło się naturalnie ścierać i odpowiednio przystosować do podłoża, potrzebuje &#8220;przebiec&#8221; od 20 do nawet 40km dziennie w różnym terenie, dzień w dzień. Strugając staramy się naśladować to naturalne zużycie i ukształtować kopyto tak, jak ukształtowałoby się samo pod wpływem dostatecznej ilości ruchu po zróżnicowanym podłożu, jak ma to miejsce u dzikich koni. Istnieje wiele szkół naturalnego strugania, jednak rezultat końcowy jest bardzo zbliżony i różny od tego, czego naucza tradycyjne kowalstwo/weterynaria. Musimy pamiętać, że struganie to jedynie maleńki kawałek układanki, której najistotniejszymi elementami są odpowiednia ilość ruchu i odpowiednie żywienie.</p>
<h2>Dlaczego kucie jest złe?</h2>
<p style="text-align: justify;">Aby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby uciec się do znajomości anatomii i mechaniki kopyta. Ponieważ nie chcę, aby ten artykuł stał się zbyt specjalistyczny, pominiemy szczegółowe dywagacje (ew. zainteresowanych zapraszam do poszperania w literaturze lub na dyskusję przy dobrym węgierskim winie <img src='http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  )<br />
Okute kopyto nie jest w stanie swobodnie się rozszerzać i kurczyć, a co za tym idzie ma upośledzone krążenie (jedną z funkcji kopyta jest wspomożenie pompowania krwi z kończyn z powrotem do serca), a ściana przenosi nadmierne obciążenia z podkowy. Siły uderzenia, które bose kopyto rozkłada rozszerzając się i kurcząc, w kopycie okutym są przenoszone wyżej na stawy i inne struktury powyżej całkowicie nieprzystosowane do przenoszenia takich obciążeń. Tzw. &#8220;kucie korekcyjne&#8221; pozwala co prawda na odbudowanie rogu kopyta, ale jest on tak kiepskiej jakości, że koń nie jest w stanie poruszać się komfortowo bez podków, nie mówiąc już o jakiejkolwiek pracy, i kółko się zamyka. Ponadto podkowy &#8220;znieczulają&#8221; kopyta, dając nam fałszywe poczucie ich odporności.</p>
<h2>Czy każdy koń może być bosy?</h2>
<p style="text-align: justify;">Bezpieczna wersja odpowiedzi na to pytanie brzmi: nie każdy, ale na pewno ogromna większość; jak wykazują ostrożne szacunki jest to ok. 80%, przy czym nie zależy to od rasy. Po drugiej stronie Wielkiej Wody szkoły naturalnego strugania reklamują się często np. bosymi końmi wyścigowymi pełnej krwi angielskiej czy końmi biorącymi udział w WKKW. W większości przypadków przejście na &#8220;bosy tryb życia&#8221; możliwe jest bez większych przeszkód, z wyjątkiem pojedynczych przypadków gdy róg kopyta, które zawsze było kute jest zbyt słaby a kopyto zdeformowane. W okresie przejściowym często polecane są buty.</p>
<h2>Jak to zrobić, czyli czas na struganie</h2>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1782.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-50" title="Kopyto" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1782-150x150.jpg" alt="Kopyto" width="150" height="150" /></a>Wskazówki tu zawarte są bardzo ogólne i mają dać jedynie obraz tego jak wygląda naturalne struganie, dlatego nie należy ich traktować jako podręcznika. Osoby zainteresowane szczegółami zapraszam do lektury obszernej literatury na ten temat (niestety jak na razie wyłącznie w języku angielskim), kontaktu mailowego lub odwiedzin (żadna ilość lektury nie zastąpi praktyki).<br />
Poszczególne kroki strugania ułożyłem w kolejności, w jakiej ja strugam. Nie jest to jedyna słuszna kolejność, wiele szkół zaczyna &#8220;od góry&#8221; (tzn. najpierw likwidując flarę od zewnątrz kopyta, a potem przechodząc na spód). Zanim jednak przejdziemy do strugania, trochę terminologii, żebyśmy wiedzieli co jest czym (rys. 2).</p>
<h2>Kąty wsporowe</h2>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1783.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-67" title="Kąt wsporowy" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1783-150x150.jpg" alt="Kąt wsporowy" width="150" height="150" /></a>Wysokość określamy tarnikując je do momentu, gdy jesteśmy w stanie wyraźnie dostrzec linię białą w kącie wsporowym (rys. 3). Początkowo miejsce to (anglosasi nazywają je &#8220;heel triangle&#8221; lub &#8220;seed of corn&#8221;) wypełnione jest &#8220;nie-wiadomo-czym&#8221; &#8211; brudem i miałkimi lub woskowatymi fragmentami złuszczonego rogu podeszwy. Tarnikujemy do momentu, gdy trójkąt ten się &#8220;wyczyści&#8221; i wyraźnie widoczna jest linia biała. Większość koni domowych struganych w sposób tradycyjny ma zbyt wysokie kąty wsporowe dla poprawnej mechaniki kopyta.</p>
<h2>Podeszwa</h2>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1784.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-52" title="Podeszwa" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1784-150x150.jpg" alt="1784" width="150" height="150" /></a>Usuwamy jedynie tzw. martwą warstwę, czyli białą substancję dającą się wykruszyć zwykłą kopystką. Jeśli podeszwa tnie się bardzo łatwo i łuszczy się jest najprawdopodobniej martwa (rys. 4 &#8211; kopyto opracowane od spodu &#8220;do połowy&#8221;:skrócone kąty wsporowe, ściany zrównane do poziomu żywej podeszwy, przycięty kąt wsporowy). Żywa podeszwa jest znacznie bardziej zbita, gładka i woskowa w dotyku. W żadnym wypadku nie wolno jej naruszać &#8211; stanowi ona ochronę wewnętrznych struktur kopyta, przenosi część ciężaru i zapewnia kopytu odpowiednią przyczepność. Lepiej jest zostawić cienką warstwę martwej podeszwy niż naruszyć żywą. W wypadku wątpliwości zostawiamy na kilka dni &#8211; martwa podeszwa wykruszy się sama. Jeśli na podeszwie istnieją zgrubienia, nierówności itp. &#8211; nie równamy ich na siłę! Kopyto jest procesem przebiegającym w czasie &#8211; skoro te zgrubienia istnieją widocznie w danej chwili są potrzebne dla prawidłowego funkcjonowania mechaniki kopyta.</p>
<h2><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1785.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-53" title="Ściany" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1785-150x150.jpg" alt="Ściany" width="150" height="150" /></a>Ściany</h2>
<p style="text-align: justify;">Jeśli wystają znacznie nad podeszwę, przycinamy używając obcęgów lub tasaka. Następnie tarnikujemy na płasko przesuwając tarnik w kierunku od środka na zewnątrz kopyta do momentu zrównania ściany z powierzchnią żywej podeszwy lub osiągnięcia &#8220;czystej&#8221; linii białej (rys. 5).</p>
<h2><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1786.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-54" title="Ściany wsporowe" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1786-150x150.jpg" alt="Ściany wsporowe" width="150" height="150" /></a>Ściany wsporowe</h2>
<p style="text-align: justify;">Usuwamy brud i martwą podeszwę sąsiadującą ze ścianą wsporową. Strugamy do momentu osiągnięcia wyraźnej linii białej, czyli zazwyczaj do momentu gdy ściana wsporowa jest równo z podeszwą, starając się jej nie naruszyć, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z &#8220;leżącą&#8221; ścianą wsporową (rys. 6).</p>
<h2>Strzałka</h2>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1787.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-55" title="Strzałka" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1787-150x150.jpg" alt="Strzałka" width="150" height="150" /></a>Stanowi bardzo ważną strukturę rozpychającą kopyto na boki i przenoszącą nacisk na wewnętrzne struktury kopyta. Prawidłowa strzałka powinna mieć kontakt z podłożem, bo nacisk na nią stymuluje strzałkę gąbczastą i chrząstki kopytowe. Przycinamy wszelkie zadarcia, w których chować się może brud i bakterie. Wysokość strzałki łatwo sprawdzić przykładając krawędź tarnika od spodu kopyta &#8211; jeśli &#8220;huśta się&#8221; na strzałce, przycinamy ją długim cięciem od grotu w kierunku piętek po jednej i po drugiej stronie (rys. 7).</p>
<h2>Flara</h2>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1788.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-56" title="Flara" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1788-300x152.jpg" alt="Flara" width="300" height="152" /></a>Radzenie sobie z flarą jest najważniejszym aspektem poprawnego strugania. Jej redukcja jest pierwszym krokiem na drodze do naprawy lub zatrzymania postępującego uszkodzenia kopyta. Czym jest jednak ta tajemnicza flara?<br />
Flara powstaje, gdy zbyt długa ściana na skutek działania sił występujących podczas kontaktu z podłożem jest odrywana od tworzywa na kości kopytowej; podobnie jakbyśmy odrywali paznokieć zahaczając za jego koniec i odciągając od opuszki (rys. 8). Jest to bolesne dla konia i jest w 90% przyczną, dla której &#8220;bosy&#8221; koń odmawia chodzenia po twardym podłożu. Oderwanego rogu ściany nie da się z powrotem &#8220;przykleić&#8221;, możemy jedynie tak strugać kopyto, aby dalsze odrywanie nie zachodziło do momentu odrośnięcia nieuszkodzonej ściany. Flarę łatwo jest zidentyfikować &#8211; wszelkie obrączki, nierówności, wywinięcia i załamania na ścianie kopyta to miejsca odrywania od tworzywa; od strony podeszwy to wszelkie różnice w grubości ściany na obwodzie.</p>
<h2>Jak likwidujemy flarę?</h2>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1789.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-57" title="Likwidacja flary" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1789-150x150.jpg" alt="Likwidacja flary" width="150" height="150" /></a>Tarnikujemy &#8211; od spodu tak, aby ściana na całym obwodzie kopyta była równej grubości, a następnie od zewnątrz tak aby wyrównać wszelkie obrączki i nierówności (rys. 9). Często nie da się całej flary usunąć w jednym struganiu bo pociągnęłoby to za sobą zbytnie osłabienie ściany kopyta. Duże flary jesteśmy w stanie usunąć w przeciągu kliku &#8211; klikunastu strugań. Musimy pamiętać, że w walce z flarą niesłychanie ważna jest częstotliwość zabiegów. Strugając zbyt rzadko nic nie osiągniemy &#8211; jeśli pozwolimy ścianie choć trochę wyrosnąć, będzie odrywać się dalej. Likwidacja całej flary to najważniejsze zadanie w kształtowaniu naturalnego kopyta.</p>
<h2>Zaokrąglanie ściany czyli &#8220;mustang roll&#8221;</h2>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1790.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-58" title="Mustang roll" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1790-150x150.jpg" alt="Mustang roll" width="150" height="150" /></a><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1791.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-59" title="Mustang roll do krawędzi podeszwy" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1791-150x150.jpg" alt="Mustang roll do krawędzi podeszwy" width="150" height="150" /></a>Wszystkie kopyta żyjących dziko koni wykazują bardzo zaokrąglone krawędzie ścian. W każdym przypadku zewnętrzna warstwa rogu (czyli róg koronki) pełni wyłącznie rolę ochronną, nigdy zaś nie przenosi ciężaru. Naśladując takie zaokrąglenie tarnikujemy wzdłuż całej ściany zaokrąglając ją do granicy rogu korony z rogiem ściennym (róg ścienny jest biały, nie mylić z linią białą &#8211; linia biała to kremowa, nieco przezroczysta struktura na granicy podeszwy i ściany) (rys.10). Gdy mamy do czynienia z flarą, zaokrąglamy aż do krawędzi podeszwy tak, aby ściana nie miała kontaktu z podłożem (linia biała jest wtedy najczęściej &#8220;rozleziona&#8221; i brudna)! (rys. 11)</p>
<h2>Tips &amp; Tricks</h2>
<p style="text-align: justify;">Przy struganiu nie sugerujmy się żadnymi wymiarami i kątami! Każde kopyto i każdy koń jest inny i naturalne struganie respektuje tą indywidualność. Przycinanie do określonych kątów ma swoje źródło w zamierzchłej przeszłości, jest zabiegiem &#8220;na siłę&#8221; przynoszącym często więcej szkody niż pożytku. Równanie do poziomu żywej podeszwy pozwoli na zadziwiająco symetryczne ukształtowanie wszystkich kopyt bez potrzeby sztucznych pomiarów.<br />
Konieczność użycia obcęgów lub tasaka aby obciąć nadmiernie wyrośniętą ścianę to znak, że strugamy zbyt rzadko lub zbyt mało jeździmy <img src='http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Znacznie lepiej i wygodniej dla konia jest wprowadzać delikatne zmiany co np. 3 tyg. niż co 6-8. Szczególnie istotne jest to w przypadku, gdy staramy się usunąć flarę, i w zimie, gdy kopyto ściera się znacznie mniej.<br />
I rzecz najważniejsza &#8211; ruch. Pamiętajmy, że wprowadzamy jedynie korekcje, kopyto kształtuje się i naprawia samo. Konie o prawidłowo utrzymywanych kopytach mogą poruszać się po każdym podłożu, pod warunkiem że kopyto ma szansę przystosowania się do niego. Jeśli chcemy, żeby bosy koń poruszał się po drodze z grysu jakby to była trawa, zapewniajmy mu codziennie odpowiednią ilość ruchu po takim właśnie podłożu.</p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1792.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-60" title="Efekty" src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/uploads/2010/01/1792-300x225.jpg" alt="Efekty" width="300" height="225" /></a>Dlaczego tak mało widzi się &#8220;bosych&#8221; koni struganych w ten sposób? Przyczyn takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. Po pierwsze, naturalne struganie ma stosunkowo krótką historię, narodziło się zaledwie &#8220;dzieścia&#8221; lat temu przy okazji badań nad kopytami dziko żyjących koni, a &#8220;koński światek&#8221; jest wyjątkowo oporny na innowacje ( konie się kuje, a kto twierdzi inaczej jest nieszkodliwym (?) wariatem ). Po drugie, niewiele jest osób ( przynajmniej u nas ) z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem, które podjęłyby się naturalnego strugania. I po trzecie wreszcie &#8211; duże koszta ( po części wynikające z 2 ) i dużo pracy &#8211; zwłaszcza w początkowych stadiach doprowadzania kopyta do naturalnego kształtu, kiedy niezmiernie ważna jest częstotliwość strugania ( w niektórych wypadkach nawet co tydzień! ).<br />
Musimy pamiętać, że &#8220;naturalne&#8221; struganie nie jest panaceum na wszelkie dolegliwości. Radykalną poprawę uzyskamy w przypadku, gdy przyczyny leżą w mechanice kopyta. Wiele jest jednak przypadków, gdy problemy z poruszaniem się nie mają związku z kopytem (wady budowy, problemy ze stawami, ochwat związany z cukrzycą insulinooporną itp.). I choć odpowiednie struganie może w takich przypadkach przynieść koniom ulgę, na pewno nie zlikwiduje problemu. Z drugiej strony naturalne struganie może odnieść olbrzymi sukces w przypadkach, w których tradycyjne kowalstwo/weterynaria są bezsilne (np. ostra postać ochwatu ze znaczną rotacją kości kopytowej).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://konie.rancho-stokrotka.com/index.php/2010/01/10/naturalne-struganie-garsc-spostrzezen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	<img style='margin:0;padding:0;border:0;' width='1px' height='1px' src="http://konie.rancho-stokrotka.com/wp-content/plugins/mystat/mystat.php?act=time_load&id=232609&rnd=1108835769" /></channel>
</rss>

